Około 30 ratowników wodnych, 7 jednostek pływających, policjanci, strażacy, Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa i grupa interwencyjna ratowników wodnych z Kołobrzegu - to siły i środki zaangażowane po zgłoszeniu o paralotniarzach, którzy mieli wpaść do morza w okolicy Dźwirzyna.
Poszukiwania z lądu i morza trwały około godziny. Utrudniał je zmrok. Nikogo nie odnaleziono. Około godziny 22.00 po konfrontacji ze zgłaszającymi poszukiwania zakończono. Okazało się, że winne całego zamieszania mogły być tzw. lampiony szczęścia puszczane w powietrze z plaży. Prawdopodobnie to właśnie wpadający do wody lampion został pomylony z paralotniarzami.
Na szczęście tym razem alarm okazał się fałszywy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze