We wtorek, na plażach w Sianożętach i Ustroniu Morskim doszło do dwóch poważnych zdarzeń, które mogły zakończyć się tragedią. Gdyby nie błyskawiczna reakcja ratowników, sytuacje mogłyby mieć dramatyczny finał.
Do pierwszego zdarzenia doszło około godziny 18:30 w Sianożętach, przy zejściu nr 3, tuż po zakończeniu dyżuru ratowników. W niebezpiecznym rejonie ostróg i pali zaczęły tonąć dwie 16-letnie dziewczyny. Na szczęście w pobliskiej bazie ratowniczej przebywał jeden z ratowników, który ruszył natychmiast z pomocą. Do akcji włączył się również turysta, świadek zdarzenia. Dzięki ich sprawnej reakcji, nastolatki zostały wyciągnięte na brzeg i nie wymagały pomocy medycznej.
Zaledwie kilkanaście minut później służby ratownicze otrzymały kolejne zgłoszenie - tym razem z Ustronia Morskiego, w rejonie zejścia nr 13. Z informacji wynikało, że tonie trójka dzieci. Ratownicy szybko dotarli na miejsce. Na szczęście dzieci same zdołały wydostać się z wody, również one nie potrzebowały pomocy lekarza.
Po raz kolejny apelujemy o rozsądek nad wodą. Zwłaszcza okolice ostróg są wyjątkowo zdradliwe, a tego dnia – co szczególnie niepokojące - w obu przypadkach zabrakło dorosłych opiekunów - podkreśla Piotr Foltyn, kierownik Bazy Obsługi Plaży w Ustroniu Morskim.
Ratownicy WOPR apelują do wszystkich plażowiczów aby kąpać się tylko na plażach strzeżonych, zwracać uwagę na kolor flag i oznaczeń oraz nie wchodzić do wody po godzinach pracy ratowników.
W razie zagrożenia należy wybrać numer 112 lub 601 100 100
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze