Reklama

 

 



Prawie 2500 wyjazdów karetek i 26 lotów LPR

13/09/2019 10:53

Kołobrzeg znalazł się na trzecim miejscu pod względem ilości wyjazdów karetek z zespołami ratownictwa medycznego w województwie zachodniopomorskim. Chodzi o statyki dotyczące minionego sezonu letniego - licząc od początku czerwca do końca sierpnia. Ratownicy w województwie interweniowali aż 48 tysięcy razy. Kołobrzeg znalazł się za większymi miastami, takimi jak Szczecin i Koszalin. U ujścia Parsęty karetki wyjeżdżały do 2494 zdarzeń. Co warte podkreślenia, w okresie wakacji na Wybrzeżu, uruchomiono 7 dodatkowych zespołów ratownictwa medycznego, z czego jeden, podobnie jak w latach ubiegłych, stacjonował w Ustroniu Morskim.

 

Oprócz naziemnych zespołów medycznych, pod Koszalinem rokrocznie latem uruchamiana jest jedyna sezonowa baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W tym roku śmigłowiec ratowniczy startujący z Zegrza Pomorskiego wykonał 124 misje, z czego 28 to transporty międzyszpitalne, a reszta to nagłe zdarzenia i zachorowania. Najwięcej, bo aż 26 lotów wykonywanych było do wypadków komunikacyjnych. Odnotowano także 10 zatrzymań krążenia, 9 udarów i 8 zawałów serca.

Warto z kolei zwrócić uwagę na zdarzenia do jakich wyjeżdżali karetkami zachodniopomorscy medycy. -Interwencje w okresie letnim najczęściej dotyczyły udarów cieplnych, podtopień i zasłabnięć. Dużo było pacjentów nieprzytomnych z powodu upojenia alkoholowego lub takich, którzy doznali urazów w wyniku bójek. Sporo zgłoszeń dotyczyło osób poniżej 18 roku życia. Ratownicy medyczni w naszym województwie udzielili pomocy ponad 3 tysiącom dzieci. Interwencje z udziałem dzieci dotyczyły najczęściej urazów, do jakich doszło podczas zabawy na rolkach, rowerze, hulajnodze czy deskorolce. Często takie wypadki miały miejsce z powodu nieodpowiedniej opieki ze strony rodziców – dzieci nie miały kasków na głowach, użytkowały urządzenia w niewłaściwy sposób lub bawiły się urządzeniami nieprzystosowanymi do ich wieku - tłumaczy Paulina Targaszewska, rzecznik prasowy WSPR w Szczecinie.  Sporo wezwań było niezasadnych, lub niepotwierdzonych. Chociażby z tego względu, że zgłaszający nie potwierdzali stanu rzekomej osoby poszkodowanej.

Niestety doszło również do 33 ataków na ratowników medycznych. - Agresywni pacjenci lub świadkowie zdarzeń nie tylko ubliżali ratownikom i grozili im, ale niejednokrotnie także szarpali, pluli, kopali i bili członków zespołów ratownictwa medycznego. W kilku przypadkach ich obrażenia były na tyle poważne, że musieli oni przerwać dyżur i przebywali na zwolnieniu lekarskim. Nie zabrakło też szkód w karetkach – w jednym przypadku uszkodzono nosze, w innym szybę w karetce. Koszty szkód to kilkanaście tysięcy złotych - podsumowuje P. Targaszewska.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości