Nie tak miała wyglądać realizacja jednej z najważniejszych inwestycji sportowych w Kołobrzegu. Firma odpowiedzialna za przebudowę stadionu miejskiego złożyła formalny wniosek o rozwiązanie umowy. To koniec współpracy z firmą, która przyznała, że z powodów organizacyjnych i technicznych nie jest w stanie dalej prowadzić prac.
Jeszcze na początku roku informowaliśmy że, projekt budził niepokój z powodu braku postępów i upływających terminów. Teraz obawy się potwierdziły – zadanie stanęło w martwym punkcie.
Miasto, jak podkreśla w komunikacie, przez cały czas prowadziło rozmowy z wykonawcą, monitorowało budowę i starało się wypracować rozwiązania umożliwiające kontynuację prac. Niestety, mimo prób porozumienia, firma nie zdołała zapewnić ani odpowiedniego tempa robót, ani zaplecza niezbędnego do realizacji projektu.
W związku z jednostronnym zerwaniem umowy, Miasto Kołobrzeg uruchomiło procedurę przewidzianą w dokumentacji przetargowej i nałoży na wykonawcę karę umowną w wysokości ponad 1,4 miliona złotych.
Obecnie trwają prace związane z zabezpieczeniem placu budowy oraz przygotowaniem dokumentacji potrzebnej do ogłoszenia nowego przetargu. Mimo komplikacji, inwestycja nie jest zagrożona. Urząd Miasta Kołobrzeg pozyskał na jej realizację blisko 10 milionów złotych dofinansowania, które jak zapewnia ratusz, nadal można wykorzystać.
Miasto deklaruje, że dołoży wszelkich starań, by jak najszybciej wznowić prace i doprowadzić inwestycję do końca.
Przypomnijmy, że modernizacja stadionu będzie obejmowała wykonanie systemu podgrzewanej murawy - ta została wykonana.
Pozostał montaż nowych instalacji i przebudowę zaplecza obiektu, m.in. wykonanie sektora dla dziennikarzy, czy modernizację trybuny B dla kibiców. Cały stadion ma być przystosowany do kryteriów zawartych w poradniku licencyjnym wydanym przez Polski Związek Piłki Nożnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze