„Brak jest podstaw do wyłączenia wszystkich prokuratur regionu szczecińskiego, a tym samym do przekazania do rozpoznania zawiadomienia przez Prokuratora Krajowego(...)" - takie uzasadnienie krajowego Departamentu Postępowania Przygotowawczego oznacza, że wbrew oczekiwaniom opozycyjnych radnych Komisji Rewizyjnej oraz Jacka Woźniaka, sprawą kołobrzeskiego rejestru wyborców, zajmie się Prokuratura Regionalna.
Wniosek o zbadanie sprawy przez Prokuraturę Krajową wystosowali Jacek Woźniak, przewodniczący Rady Miasta oraz Maciej Bejnarowicz, przewodniczący Komisji Rewizyjnej. - Uznaliśmy, z perspektywy Kołobrzegu, że lepiej aby to postępowanie znalazło się pod obiektywnym nadzorem Prokuratury Krajowej – tłumaczy Maciej Bejnarowicz (PiS) – Decyzja jest inna, trudno, nie będę jej komentował. Ważne, że to postępowanie będzie prowadzone nadal.
Postępowanie dotyczy nieprawidłowości, które miały miejsce, zdaniem opozycyjnych radnych, przy weryfikacji osób wpisujących się do rejestru wyborców mimo braku zameldowania w Kołobrzegu. Prawo dopuszcza udział takich mieszkańców w głosowaniu, ale tylko wówczas, kiedy zamieszkują oni na stałe w danym mieście.
Według większości radnych Komisji Rewizyjnej część takich osób nie została dokładnie sprawdzona, na skutek osobistej ingerencji sekretarz miasta Ewy Pełechatej. Sama zainteresowana wielokrotnie powtarzała, że w tej sprawie nie naruszono żadnych procedur, a oskarżenia opozycji mają charakter polityczny. Podobnie sprawę komentowali radni Komisji Rewizyjnej nie należący do koalicji PiS-Woźniak. - Chciałbym, abyśmy pracowali tutaj merytorycznie, a nie uprawiali politykę – mówił Adam Hok (Kołobrzescy Razem) podczas przyjmowania sprawozdania z kontroli rejestru.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze