
„Prosimy nie zamykajcie nam „Słoneczka”, „Pozwólcie dzieciom nadal leczyć się w „Słoneczku” - banery o takiej treści pojawiły się wczoraj na ogrodzeniu tego obiektu. Z naszych informacji wynika, że wywiesili je nauczyciele Zespołu Szkół Specjalnych, który działa przy szpitalu uzdrowiskowym.
Czym spowodowany jest protest nauczycieli? Nie udało się nam do czasu napisania informacji skontaktować z osobami, które wywiesiły banery, jednak jak wynika z naszej rozmowy z władzami spółki Uzdrowisko S.A, pojawiły się plany przekształcenia obiektu i jego ewentualnego przystosowania do zapotrzebowania rynku. Jak wyjaśnia prezes Mateusz Korkuć, szpital choć przygotowany na przyjęcie setki małych pacjentów, od miesięcy stoi niemal pusty; liczba przebywających w nim dzieci wynosi około 20. - Musimy myśleć co robić dalej, ponieważ obiekt generuje duże koszty, przeprowadzamy w nim remonty, a nie mamy kim go zapełnić – wyjaśnia szef spółki Uzdrowisko S.A. Zdaniem władz firmy sytuacja trwa już na tyle długo, że potrzebna jest restrukturyzacja i możliwość otwarcia obiektu na przykład na potrzeby seniorów.
W praktyce oznaczałoby to zamknięcie szkoły w której obecnie pracuje około 20 nauczycieli.
Niestety, mimo podjętych prób, nie udało się nam skontaktować dzisiaj ze środowiskiem pedagogicznym zespołu szkół przy „Słoneczku”. Chcieliśmy wysłuchać i przedstawić naszym Czytelnikom postulaty i opinie osób, które są autorami wywieszonych przy obiekcie banerów – oficjalnie jednak nikt się do ich wywieszenia nie przyznał i nie zajął stanowiska w swojej własnej sprawie. Chcieliśmy porozmawiać z panią dyrektor placówki, nie była jednak dzisiaj obecna w pracy, odmówiono nam również możliwości skontaktowania się z nią.
Do tematu wrócimy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."... szpital stoi niemal pusty..." - dlaczego jest taki stan rzeczy? Kto jest winny tego stanu? Nie wierzę, że w Polsce dzieci nagle przestały chorować.
A gdzie są te banery? Pan prezes Korkuć osobiście usuwał czy wysłał pracowników?, A dlaczego wywiera presję na pracowników "Słoneczka" między innymi w tej zdawałoby się prozaicznej sprawie? A jak wyjaśnia prezes "...szpital choć przygotowany ..." - to niech już lepiej nie wyjaśnia tylko posłucha co mają do powiedzenia na temat przyczyn doprowadzenia do tego stanu rzeczy rodziców małych pacjentów, lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli i wychowawców, pozostałego personelu - wszystkich, którzy tworzyli, z pasją pracowali i identyfikowali się z "Słoneczkiem". A blokowanie skierowań, wyprzedaż majątku czy inne kwestie poruszane w komentarzach (niech Pan prezes przedstawi informacje do NFZ o wolnych miejscach na leczenie uzdrowiskowe dla dzieci) to tak naprawdę temat na osobny, obszerny artykuł, który mam nadzieję rzetelny dziennikarz popełni. A czy to normalne, że wychowawcy prywatnie promują placówkę? A czy ... No redakcjo, do pracy ..
Stoi pusty,bo dzieci, młodzież oraz rodzice i opiekunowie nie mogą się doprosić o skierowania, które ktoś blokuje dzieciom i zamienia na dorosłych, chore dzieci czekają w kolejce przez miesiące,a niektórzy ponad rok czasu
Nic nie stoi puste. Na wolnym piętrze mieszkają mamy z dziećmi z Ukrainy
To jest sprzeciw dzieci i młodziezy wobec odbierania im prawa do leczenia, wypoczynku i nauki w kurorcie kołobrzeskim. 70-letnia tradycja lecznictwa uzdrowiskowego dla dzieci w "Słoneczku", którą zapoczątkował profesor medycyny Teodor Rafiński, zostaje przekreślona, gdyż urzędnicy liczą koszty? Za leczenie dzieci płacą podatnicy, zarząd Uzdrowiska winien tak rozporządzać publicznymi środkami, aby nie dochodziło do takich sytuacji, gdzie obiekt nie jest w pełni ogbłożony pacjentami. Co z promocją i pozyskiwaniem małych pacjentow? A jak dzieci i młodzież majà wyrazić swoje zdanie i obawy związane z odbieraniem im fundamentalnych praw ochrony zdrowia! Dla przypomnienia: - Każdy uczeń ma prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach jego dotyczących (art. 12 Kopd), oraz prawo do swobodnej wypowiedzi (poszukiwanie, otrzymywanie i przekazywanie informacji oraz idei wszelkiego rodzaju) (artykuł 13 Kopd), - Konstytucja RP w treści artykułu 54 zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, zakazuje cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu. W treści artykułu 14 zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Każdy uczeń ma prawo do ochrony zdrowia (artykuł 24 Kopd), - Konstytucja RP w treści artykułu 68 zapewnia każdemu prawo do ochrony zdrowia i równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej. Także deklaruje się popieranie rozwoju kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.
Pan Korkuć oraz POukładani decydenci "Uzdrowiska Kołobrzeg" działając na niekorzyść spółki, starają się jak mogą, najlepiej po cichu, wyprzedawać jej majątek. Z tego co wiem, już duży teren należący do wspomnianego ośrodka, "poszedł", teraz starają się znaleźć argumenty/preteksty/ by zgodnie z prawem, dokończyć prywatyzację w stylu lat 90-tych. Niech Pan Korkuć pokaże, że regularnie wysyła do NFZ zapotrzebowanie/ informację o wolnych miejscach na leczenie uzdrowiskowe dla dzieci. W NFZ nie ma takich informacji, ciekawe dlaczego?...
Ciekawe... Teraz, w okresie covidowym/po-covidowym, gdy tyle dzieci i młodzieży ma problemy z układem oddechowym, nie ma chętnych na leczenie sanatoryjne w jednym z nielicznych szpitali uzdrowiskowych dla dzieci?... NFZ informuje, że nie ma miejsc i nie może skierować naszych dzieci, a pan prezes opowiada jakieś bajki. Chyba nie zdążył zaktualizować opowieści, którą chce zakłamywać rzeczywistość
Ta najlepiej doprowadzić do upadłości sprzedać potem zburzyć i w tym miejscu apartamenty postawić tak się dzieje ze wszystkim w tym mieście ! Ten proces jest najbardziej opłacalny w Kołobrzegu szkoda tylko że nie dla mieszkańców !
A kto napisał ten ubogi w treści i bogaty w nieprawdziwe słowa srtykuł? Po pierwsze dzieci jest 28, jedno piętro zajmują matki z dziećmi z Ukrainy. Po drugie, Pan prezes znowu będzie zmuszony zablokować możliwość przyjazdów Dzieci, gdyż nie zmieści się ich więcej niż ok 40 osób na 2 piętrach budynku. Po trzecie, Pan prezes nie kontaktuje się z Dyrekcją Szkoły, podejmuje decyzję zaocznie i w porozumieniu z Urzędem Marszałkowskim w Szczecinie. Po czwarte, Pan prezes ignoruje uroczystości sanatoryjne, nie przychodzi na zaproszone spotkania, podczas których mógłby rzeczowo rozmawiać o dalszych losach i rozwoju i Słoneczka! Po piąte, pan prezez uniemozliwia dzieciom korzystanie z placu zabaw i boiska, zagradzając płotem dostęp do urządzeń rekreacyjnych. Po szóste, jakie jest pytanie kluczowe w artykule?KTO POWIESIŁ BANERY! Dziennikarze powinni być bezstronni i przedstawiać problemy w obiektywny sposób, tutaj niestety tego nie widać. A dlaczego banery nie spodobały się panu prezesowi? Przecież nie ma na nich znamion przestępstwa, czy obraźliwych treści! Są wyrazem niepokoju i sprzeciwu dzieci i młodzieży, że już więcej nie będą mogli leczyć się w Kołobrzegu i korzystać ze zbawiennych walorów leczniczych nadmorskiego klimatu. Sanatoriów dla dorosłych w Kołobrzegu jest wiele, a dla dzieci TYLKO to jedyne. Może nad tym niechaj pracują dziennikarze i podadzą się refleksji Ci, którzy mają jakiś wpływ na ponowny rozkwit "Słoneczka".
"pod seniorów"... Tak, tak zróbcie z tego miasta ville starych pruchw to już wogóle wszyscy młodzi ludzie wyjadą stąd za granicę. Teren jest fajny pod jakiś monar lub ośrodek dla ludzi z problemami.
"... szpital stoi niemal pusty..." - dlaczego jest taki stan rzeczy? Kto jest winny tego stanu? Nie wierzę, że w Polsce dzieci nagle przestały chorować.
A gdzie są te banery? Pan prezes Korkuć osobiście usuwał czy wysłał pracowników?, A dlaczego wywiera presję na pracowników "Słoneczka" między innymi w tej zdawałoby się prozaicznej sprawie? A jak wyjaśnia prezes "...szpital choć przygotowany ..." - to niech już lepiej nie wyjaśnia tylko posłucha co mają do powiedzenia na temat przyczyn doprowadzenia do tego stanu rzeczy rodziców małych pacjentów, lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli i wychowawców, pozostałego personelu - wszystkich, którzy tworzyli, z pasją pracowali i identyfikowali się z "Słoneczkiem". A blokowanie skierowań, wyprzedaż majątku czy inne kwestie poruszane w komentarzach (niech Pan prezes przedstawi informacje do NFZ o wolnych miejscach na leczenie uzdrowiskowe dla dzieci) to tak naprawdę temat na osobny, obszerny artykuł, który mam nadzieję rzetelny dziennikarz popełni. A czy to normalne, że wychowawcy prywatnie promują placówkę? A czy ... No redakcjo, do pracy ..
Stoi pusty,bo dzieci, młodzież oraz rodzice i opiekunowie nie mogą się doprosić o skierowania, które ktoś blokuje dzieciom i zamienia na dorosłych, chore dzieci czekają w kolejce przez miesiące,a niektórzy ponad rok czasu