Reklama

 

 



Przedwyborcze spotkanie Brudzińskiego w Rymaniu. Trudnych pytań (z kartki) nie było

14/05/2018 08:02

W Rymaniu, Joachima Brudzińskiego, przywitała pełna sala zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Było długie przemówienie, gromkie brawa i „rozmowa z Polakami" w specyficznej formie; pytania do ministra można było przekazać na kartkach, nie zaś bezpośrednio.



„Polityk z krwi i kości", bo tak osobę ministra zaprezentował europoseł Czesław Hoc, na początku spotkania, wygłosił kilkudziesięciominutową przemowę, w której poruszył główne założenia polityki prowadzonej przez obecny rząd. Tłumaczył, że „Polska jest jedna", a Prawo i Sprawiedliwość „nie dzieli Polaków na tych, którzy mieszkają w dużych metropoliach i tych z mniejszych miejscowości". Jak wyjaśniał Brudziński, rządzący chcą rozmawiać ze wszystkimi obywatelami i nie „boją się trudnych pytań".

Nie do końca jednak okazało się to prawdą – po swoim przemówieniu minister odpowiadał na pytania z sali, ale przekazane na kartce i odczytywane przez Czesława Hoca. Wprawdzie sam polityk zachęcił do bezpośredniej rozmowy, ale narzucona wcześniej formuła „dialogu", najwyraźniej onieśmieliła słuchaczy, bo z sali padły jedynie dwa pytania.
Taką specyfikę mają jednak najwyraźniej spotkania polityków PiS z wyborcami; w podobny sposób można było „porozmawiać" z premierem Morawieckim na spotkaniu w Węgrowie, czy z marszałkiem Kuchcińskim w Zgierzu. Na wielu spotkaniach taka formuła spotykała się z krytyką przeciwników partii. W Rymaniu jednak odpowiedzi i przemówienie ministra wzbudzało jedynie aplauz i gromkie oklaski.

W swoim przemówieniu, które minister wygłosił na stojącą, po spektakularnym zejściu ze sceny („posadzili nas tu organizatorzy na wyżynie, nie będziemy stać ponad, chcemy rozmawiać na poziomie równych współobywateli"), poruszył m.in. tematy reformy systemu sądowniczego, protestu niepełnosprawnych, „piątki" Morawieckiego czy imigrantów. Z ust polityka padły słowa „przepraszam" w kontekście senatora Stanisława Koguta (w głosowaniu senatorowie, w tym większości PiS, nie zgodzili się na zatrzymanie i aresztowanie tego polityka podejrzanego o przestępstwa korupcyjne), bo jak sam tłumaczył „wszyscy Polacy są równi wobec prawa czy posłowie, czy senatorowie". W ten sposób Brudziński nawiązał do głośniej sprawy aresztowania posła opozycji Stanisława Gawłowskiego z Koszalina. Jak wyjaśniał, to właśnie Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło zmiany „dysfunkcyjnego systemu sądowniczego do którego nie miało zaufania większość Polaków", dzięki czemu, według polityka, obywatele zyskają przekonanie, że „nie ma świętych krów, a prawo działa równo wobec wszystkich".

Minister Brudziński również, po kilkuminutowym odniesieniu się do trudów życia rodziców opiekujących się dziećmi niepełnosprawnymi, stwierdził, że protestujący w sejmie powinni „obniżyć emocje" i wrócić do „spokojnej rozmowy", a działania minister Rafalskiej nazwał „heroicznymi". - Zakończyliśmy prace legislacyjne, aby podwyższyć rentę socjalną(...) Z naszej strony jest realna wola i chęć niesienia pomocy – tłumaczył polityk przywołując m.in. pomysł stworzenia solidarnościowego funduszu dla osób najbardziej potrzebujących.

Wiele czasu Brudziński poświęcił na omówienie tzw. „piątki" Morawieckiego czyli kilku postulatów, które w najbliższym czasie, według rządzących, mają zostać wprowadzone w życie. Wśród nich jest m.in. 300 złotych wyprawki szkolnej da każdego dziecka, likwidacja barier dla niepełnosprawnych czy wprowadzenie tzw. małego ZUS-u.

Jak tłumaczył minister, Pomorze Zachodnie, do tej pory, „było zwrócone w kierunku Berlina", teraz natomiast będzie „w kierunku Warszawy", bo „tu zaczyna się Polska". Te słowa wywołały duży aplauz u zgromadzonej publiczności.
Natomiast czytane z kartek pytania dotyczyły przede wszystkim problemów pracowników Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy licznie uczestniczyli w spotkaniu, licząc najprawdopodobniej na konkretne zainteresowanie swoimi problemami. Nie udało się jednak uzyskać odpowiedzi, choć to akurat sprawy podlegające pod Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, którym zarządza polityk. Spotkanie w Rymaniu miało oczywisty charakter kampanii (przed)wyborczej, nie było więc czasu na poruszanie kwestii jednej grupy zawodowej. Minister Brudziński obiecał jednak, że wszystkie pytania „będą dokładnie przeanalizowane" i nie pozostaną „bez odpowiedzi".
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości