50 metrów – taka odległość, według przepisów, powinna dzielić placówkę oświatową od miejsca w którym sprzedawany jest alkohol. Ajent popularnej Żabki przy ul. Piastowskiej, położonej przy szkolnym internacie, postanowił w sposób dosłowny obejść prawo. Przy sklepie postawił płot, który wydłuża ścieżkę wejścia do lokalu. Na tej podstawie stara się o uzyskanie koncesji. - Rzeczywiście, taki wniosek do nas wpłynął – potwierdził nam Michał Kujaczyński z kołobrzeskiego magistratu.

Pomysł nie jest autorski, bo przetestowany już przez wielu franczyzobiorców tej popularnej sieciówki w całej Polsce. Przy niektórych Żabkach otwieranych blisko szkół tworzone są niemal labirynty – wszystko po to, aby wydłużyć drogę do sklepu i przekroczyć magiczne 100 metrów. W niektórych przypadkach takie działania przynoszą skutek – jak na szczecińskich Gumieńcach, gdzie jeden ze sklepów tej marki, choć blisko przedszkola, po oddzieleniu sklepu płotem, uzyskał pozwolenie na alkohol. W Kołobrzegu decyzja o wydaniu koncesji zapadnie podczas obrad komisji ds Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
- Ja osobiście jestem przeciwny takiemu naginaniu prawa. Uważam, że taki sklep można otworzyć w jakimkolwiek innym miejscu, a nie przy samej szkole – mówi Dariusz Zawadzki, jeden z członków komisji i dodaje, że stworzenie podobnego precedensu mogłoby otworzyć drogę innym właścicielom sklepów do podobnych działań. Komisja liczy jednak 16 członków. Jej spotkanie odbędzie się jeszcze w tym miesiącu.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze