Mimo gorącej dyskusji, na środowej sesji udało się wprowadzić pierwsze ulgi w ramach Kołobrzeskiej Karty Mieszkańca. Trzy projekty zgłoszone przez prezydent Mieczkowską radni przegłosowali niemal jednogłośnie. Jedynie Jacek Woźniak był przeciw darmowej komunikacji dla seniorów. Wstrzymał się od głosu przy projekcie becikowego.
Ulgi i korzyści mają pojawić się w ciągu kilku miesięcy i stać się częścią programu społecznego – Kołobrzeskiej Karty Mieszkańca. Trzy z nich przegłosowano na środowej sesji Rady Miasta. Po pierwsze, od września rodzice przedszkolaków zostaną zwolnieni z dodatkowych opłat za pobyt dziecka w przedszkolu. Dotychczas nie opłacali oni jedynie pierwszych sześciu godzin w placówce, powyżej tego czasu każda godzina kosztowała złotówkę. Średnia opłata z tego tytułu wynosiła około 70 złotych. Jak podkreślił radny Maciej Bejnarowicz (PiS), każde 50-80 złotych jest korzyścią (dla rodziców-dop.red.) za którą warto zagłosować.
Najwięcej pytań w kwestii tego projektu mieli natomiast radni Obywatelskiego Kołobrzegu Woźniaka, jednak ostatecznie wszyscy jednogłośnie zagłosowali za projektem uchwały.
Kolejną uchwałą przegłosowaną w ramach Karty Mieszkańca było, podczas sesji, kołobrzeskie becikowe. Według projektu – mają je otrzymać rodzice lub opiekunowie prawni, którzy zamieszkują na terenie Gminy Miasto Kołobrzeg. To jednorazowa kwota, wynosząca 500 złotych na każde urodzone dziecko, która ma przysługiwać rodzicom od 1 lipca tego roku. Tutaj również radni byli zgodni – przegłosowali projekt większością głosów, nie poparł go jedynie Jacek Woźniak (wstrzymał się od głosu – dop.red.).
Najdłuższą dyskusję wzbudziła jednak zaproponowana w uchwale ulga dotycząca bezpłatnej komunikacji dla osób powyżej 60 roku życia. Nieoczekiwanie dla radnych, Jacek Woźniak zgłosił poprawkę, w której proponował, aby z darmowej komunikacji mogli korzystać wszyscy mieszkańcy Kołobrzegu, bez względu na wiek. Część radnych nie uwierzyła w czyste intencje przewodniczącego. - Jestem zaskoczony tym pomysłem. Nigdzie w budżecie nie było miejsca na darmową komunikację. Pan się wstrzymał przy becikowym, przy Karcie Mieszkańca, a teraz chce pan wydać miliony? - pytał Adam Hok, z Kołobrzeskich Razem – Nie ma pieniędzy na ten cel w tym roku.
Opozycyjni Woźniakowi samorządowcy przypomnieli, że podczas uchwalania budżetu nie pojawiła się podobna propozycja z jego strony. W związku z tym, w miejskiej kasie nie ma zagwarantowanych 4,5 miliona złotych na podobny wydatek. Osobliwie zareagowała radna Izabela Zielińska (klub Obywatelski Kołobrzeg), która podkreśliła, że „budżet nie jest sztywną materią", więc można go zmieniać w ciągu roku. Dariusz Zawadzki (Kołobrzescy Razem) pytał natomiast komu radni mieli zabrać 4 miliony, a radny Artur Dąbkowski (KR) zaproponował ironicznie, aby dołożyć ekwiwalent na paliwo dla tych, którzy z komunikacji nie korzystają.
Większość samorządowców podkreślała natomiast, że sam pomysł, choć obecnie niemożliwy do realizacji, jest dobrym kierunkiem na przyszłość. - Spotkajmy się, porozmawiajmy, ustalmy, że budżecie na 2020 rok takie pieniądze się znajdą – mówił Zawadzki. - Trudno dyskutować z czymś co jest słuszne - podkreślał Maciej Bejnarowicz i przypomniał, że ten temat wiąże się z szeregiem pobocznych spraw, które należy uregulować. - Co z zamknięciem centrum, parkingami? – pytał radny.
Ostatecznie radni przegłosowali projekt prezydent Mieczkowskiej. Przeciw był jedynie Jacek Woźniak, a od głosu wstrzymała się Karolina Szarłata-Woźniak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze