Reklama

 

 



Radni przyjęli budżet na 2021 rok

02/12/2020 13:27

Większością głosów radni przegłosowali, na środowej sesji, uchwałę budżetową na kolejny rok. „Za” zagłosowali radni klubów; Kołobrzescy Razem, Nowego Kołobrzegu oraz dwoje samorządowców niezrzeszonych; Renata Brączyk i Dariusz Zawadzki, wstrzymał się natomiast klub PiS oraz Jacek Woźniak, Karolina Szarłata- Woźniak i Izabela Zielińska.



Przewodniczący wszystkich klubów podkreślali, że budżet jest bardzo zachowawczy, ostrożny i nastawiony przede wszystkim na opanowanie kryzysu związanego z pandemią koronawirusa. Bogdan Błaszczyk z KR zaznaczał, że nad projektem uchwały pochylano się „z troską i bez entuzjazmu”, podkreślając, że te odczucia wynikały głównie z powodu obniżenia dochodów związanych nie tylko z obecną sytuacją epidemiczną ale również „z niekorzystnymi decyzjami władz centralnych”. Zdaniem radnego i jego klubu, sukcesywne obniżanie przez rząd wpływów do budżetu samorządowego, powoduje ogromne obciążenie kas miast i powiatów. Jednocześnie klub KR „wyraził uznanie” dla władz miasta za skonstruowanie „wyważonego budżetu” mimo tak trudnych okoliczności.

Zupełnie innego zdania był natomiast Maciej Bejnarowicz z klubu PiS. Lider prawicy w Radzie Miasta podkreślał, że „budżet jest krótkowzroczny, jest w nim stagnacja, brakuje rozwoju”. Bejnarowicz wyjaśniał, że miasto ma możliwości, aby „wygrywać na kryzysie, bo mocni wygrywają na kryzysie” i nie wykorzystuje swojego potencjału oraz okoliczności jakie rodzą się przy sytuacjach kryzysowych. Radny tłumaczył, że pandemia nie musi oznaczać stagnacji w zakresie inwestycji i miejskich przedsięwzięć. - Warunki makroekonomiczne sprzyjają zaciąganiu długów(...) Na niskim oprocentowaniu i wyższej inflacji zyskują dłużnicy(...) Czas na realizację śmiałych celów z uwzględnieniem dostępnych narzędzi bilansowania inwestycji jak np kredyty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego(...)- podkreślał. Według Bejnarowicza kryzys powinien być wykorzystany również „do zmiany zarządzania miastem”. Stąd decyzja klubu PiS o wstrzymaniu się nad ustawą budżetową.

Adam Hok z Nowego Kołobrzegu skomentował wystąpienie radnego Bejnarowicza jako „polityczne” i zaznaczył, że w obecnej sytuacji potrzebna jest „realna ocena” projektu budżetu, a nie „książkowe podejście do zarządzania”. - Zachowawczy budżet jest jedynym odpowiedzialnym w tych okolicznościach – mówił radny.

Przypomnimy; tegoroczny budżet, jak podkreślały władze miasta, jest wyjątkowo trudny. Miasto oszacowało straty w związku z sytuacją epidemiczną (18 mln mniej), ale nie tylko. 2 mln mniej wpłynie do miejskiej kasy ze względu na zwolnienie osób do 26 roku życia z podatku dochodowego oraz zmniejszenia z 18 do 17 procent stawki podatku PIT. 55 mln zł urząd będzie musiał dopłacić do oświaty z powodu coraz mniejszych subwencji oświatowych. Ogółem dochody miasta na następny rok mają wynieść 291,5 mln zł, wydatki – prawie 325, a deficyt ponad 33 mln zł. Więcej o budżecie możecie przeczytać tutaj.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości