Reklama

 

 



Radny dostał odpowiedź. Czyli o patologii w internecie zamiast patologii w schronisku


We wtorek wieczorem nasz portal informował Was o umieszczeniu kołobrzeskiego schroniska na tzw. „patoliście". O sprawie prawdopodobnie nie dowiedzielibyśmy się wcale, gdyby nie nagłośnienie jej przez Dodę Rabczewską, która udostępniła samozwańczą „mapę alarmową", nazywaną przez siebie „mapą wstydu". To właśnie wtedy anonimowe konto „Patoschroniska w Polsce", funkcjonujące dotąd na obrzeżach internetu, trafiło do szerokiego grona odbiorców, w tym naszej redaktorki i uderzyło w dobre imię kołobrzeskiego schroniska.


Na nasze pytania skierowane do administratorów konta we wtorek wieczorem nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Trafiła ona natomiast do radnego Adriana Tomickiego (PiS), co tylko pogłębia wątpliwości dotyczące transparentności i intencji autorów oraz ich informatorów.

Cóż więc wynika z tej odczytanej podczas środowej sesji przez radnego odpowiedzi? Otóż dowiadujemy się, że twórcy strony nie chcą, jak twierdzą, nikogo stygmatyzować, a jedynie „alarmować" i „zwiększać świadomość" wśród ludzi na temat opieki nad zwierzętami. Informacje o schroniskach, które znalazły się na patoliście, pochodzą z „wielu wiadomości, zgłoszeń i zdjęć". Ile było tych zgłoszeń? Czego dotyczyły? Co dokładnie przedstawiały rzekome fotografie? Tego się nie dowiadujemy. Nie przedstawiono bowiem żadnych dowodów, dokumentów, czegokolwiek, co mogłyby uzasadniać publiczne piętnowanie konkretnych miejsc, w tym kołobrzeskiego schroniska.

Reklama

W tym przypadku słowo „alarmowanie" brzmi śmiesznie, bo mówimy o samozwańczej samowolce, która, zamiast realnie poprawiać los zwierząt, generuje kolejne problemy. Takie działania prowadzą do żerowania na emocjach, wskazywania palcem niewinnych ludzi, rzucania poważnych oskarżeń bez dowodów i publicznego stygmatyzowania instytucji działających lokalnie od lat i co ważne, cieszących się społecznym zaufaniem.

Mimo całej medialnej burzy schronisko prowadzone przez Stowarzyszenie Reks nadal figuruje na randomowym profilu i instastory celebrytki. Dzisiaj jednak pod postem, który Wam wczoraj pokazaliśmy, znajduje się już ponad 600 komentarzy, w części również autorstwa naszych Czytelników, którzy stanęli w obronie dobrego imienia kołobrzeskiego schroniska.

Reklama

Chcemy wyraźnie zaznaczyć, że nie zdecydowaliśmy się opisywać tej sprawy z powodu posta opublikowanego na profilu założonym zaledwie tydzień temu. O całej sytuacji piszemy wyłącznie dlatego, że została nagłośniona przez Dodę – to właśnie ona sprawiła, że ponad dwa miliony obserwujących jej konto osób otrzymało informację, że w kołobrzeskim schronisku dochodzi do patologii.

Na końcu chcielibyśmy zadać pytanie - do czego prowadzą takie pseudo-społeczne akcje, oparte na anonimowych zgłoszeniach i braku transparentności? Z pewnością nie do polepszenia bytu zwierząt, a do kolejnych patologii – nagonek, chaosu informacyjnego, niszczenia społecznego zaufania do ludzi, którzy na to zaufanie zapracowali.

Reklama

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/01/2026 19:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki


 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości