W niedzielne późne popołudnie postawiono na nogi służby ratunkowe. Wszystko za sprawą mężczyzny, kitesurfera, który nie mógł powrócić na brzeg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze