Nowe schronisko dla zwierząt ma szansę powstać na terenie gminy wiejskiej Kołobrzeg w Korzystnie, między ulicami Wspólną a Grzybowską. Wszystko teraz zależy, jak tłumaczyła podczas specjalnie zorganizowanej konferencji, wiceprezydent Ewa Pełechata, od „woli radnych gminy Kołobrzeg i uzgodnień, które muszą się pojawić na etapie planistycznym”.
To kolejne miejsce, po terenie przy ulicy 6 Dywizji Piechoty, gdzie może powstać wyczekiwana od lat inwestycja. - Koncepcję przedstawiła podczas spotkania z wójtem Popiołkiem prezydent Anna Mieczkowska (...). Udało się nam przekonać wójta, tutaj wielki ukłon w jego stronę – wyjaśniała urzędniczka.
Schronisko mogłoby powstać na terenie działek inwestycyjnych miasta Kołobrzeg, a procedury związane z jego lokalizacją miałyby być dużo prostsze i szybsze niż przy lokalizacji nad Parsętą – wymagałyby bowiem jedynie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, a nie całego studium, jak w przypadku pierwszej koncepcji.
Obecnie miasto zleciło opracowania, które pozwolą tak zaprojektować nowy obiekt, aby jego uciążliwość, np. poziom hałasu, były jak najniższe. Według deklaracji zastępcy prezydenta, przy wsparciu Rady Gminy dotyczącej zmiany planu, budowa nowego schroniska mogłaby rozpocząć się już w przyszłym roku.
Wiceprezydent nie ukrywała również, że wskazana lokalizacja jest dużo korzystniejsza od poprzedniej ze względów społecznych. Przypomnijmy, że koncepcja umieszczenia inwestycji przy Parsęcie, została oprotestowana m.in. przez działkowiczów, których ogródki znajdują się w pobliżu. Jednak, jak poinformowała Pełechata, na tym etapie uzgodnień, miasto nie rezygnuje jeszcze z pierwotnie wskazanej lokalizacji.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jasne wysypisko, oczyszczalnia i schronisko pełen inwentarz. Oprócz smrodu hałas
w jakim celu wezwano do starostwa wójta dzisiaj po 14? czyżby ktoś chciał torpedować tą lokalizacje
Czasami do schroniska poszedłem, czasami coś zaniosłem, raz wróciłem z pensjonariuszką tego przybytku. Z domu nie było aż tak daleko na spacer. Do Korzyścienka na pewno już nie pójdę.
Ja przez 12 lat codziennie dojeżdżałam do schroniska z Grzybowa- aby społecznie tu pracować. Mało kto mieszka blisko, ale skoro to warunek i przeszkoda, to przykre.....
Jasne wysypisko, oczyszczalnia i schronisko pełen inwentarz. Oprócz smrodu hałas
w jakim celu wezwano do starostwa wójta dzisiaj po 14? czyżby ktoś chciał torpedować tą lokalizacje
Czasami do schroniska poszedłem, czasami coś zaniosłem, raz wróciłem z pensjonariuszką tego przybytku. Z domu nie było aż tak daleko na spacer. Do Korzyścienka na pewno już nie pójdę.