Kilka fałszywych zgłoszeń o pożarach postawiło w czwartek wieczorem na nogi służby ratunkowe w Kołobrzegu. W krótkim czasie strażacy byli kierowani w różne części miasta, za każdym razem reagując na alarm, który ostatecznie okazywał się nieprawdziwy. Wszystko wskazuje na to, że ktoś celowo wprowadzał służby w błąd.
Do zdarzeń doszło w czasie, gdy straż pożarna była już zaangażowana w zabezpieczanie awarii pociągu relacji Kołobrzeg–Kraków. Skład tuż po wyjeździe ze stacji został zatrzymany z powodu awarii trakcji, a pasażerowie musieli opuścić wagony i czekać na autobus zastępczy. W działaniach uczestniczyli strażacy, pomagając przy ewakuacji podróżnych.
W trakcie tych działań do straży pożarnej zaczęły napływać kolejne zgłoszenia o rzekomych pożarach na terenie miasta. Pierwsze dotyczyło płonącego samochodu na ulicy Chodkiewicza. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy, jednak po dotarciu okazało się, że żadnego pożaru nie ma.
Chwilę później zgłaszający zmienił lokalizację, informując o ogniu na parkingu u zbiegu ulic Chodkiewicza i Tarnowskiego. Do akcji zadysponowano również OSP Korzystno. I tym razem strażacy nie potwierdzili zagrożenia.
To nie był koniec fałszywych alarmów. Trzecie zgłoszenie dotyczyło rzekomo palącego się śmietnika w rejonie amfiteatru przy ulicy Fredry. Strażacy sprawdzili także ten teren. Po raz kolejny nie stwierdzono żadnego pożaru.
Wszystko wskazuje na to, że był to nieodpowiedzialny żart, który niepotrzebnie angażował służby ratunkowe. Strażacy za każdym razem jechali na sygnałach, w trudnych warunkach drogowych, podczas gdy w tym samym czasie w innym miejscu ktoś mógł rzeczywiście potrzebować pilnej pomocy.
Służby przypominają, że fałszywe alarmy są przestępstwem. Celowe wprowadzanie w błąd straży pożarnej lub innych służb ratunkowych może skutkować wysoką grzywną, a w skrajnych przypadkach także odpowiedzialnością karną. Każde takie zgłoszenie to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych mieszkańców Kołobrzegu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze