Reklama

 

 



Skandal na kołobrzeskich Konikach. Były prezydent obraził jedną z radnych?

24/02/2019 12:49

Janusz Gromek miał podejść do radnej Renaty Brączyk z klubu Prawa i Sprawiedliwości, podać jej rękę i skomentować uścisk słowami „ile będę musiał myć rękę po pisowskim brudzie ". Były prezydent nie przyznaje się do tych słów, ale świadkami tej sytuacji było co najmniej kilka osób.

 

O całej sprawie dowiedzieliśmy się właśnie od jednego ze świadków. Fakt, że doszło do takiego zdarzenia potwierdziła nam sama zainteresowana. - Ja nie chcę absolutnie robić z tego żadnej polityki. Czuję się po prostu zażenowana jako osoba, jako kobieta – mówi Renata Brączyk w rozmowie z naszym portalem. Radna wystosowała również oficjalne oświadczenie w tej sprawie, które publikujemy pod tekstem.

 

Jak wyglądała sytuacja? Według świadków, na uroczystości wręczenia kołobrzeskich Koników, były prezydent podszedł przywitać się z radną PiS-u. Był w towarzystwie posła Bartosza Arłukowicza. Ściskając rękę Brączyk wypowiedział słowa „ile będę musiał zmywać te PiS-owskie brudy".

Reklama

 

Zapytany przez nas o te słowa, Janusz Gromek przedstawia sytuację nieco inaczej i nie przyznaje się do cytowanej powyżej wypowiedzi. - Nie użyłem takich słów. Zapytałem tylko o to, kiedy będzie legitymacja PiS-u. Chciałem zażartować, jak ktoś tego nie rozumie, to jego sprawa – tłumaczy były prezydent.

 

Jak twierdzi jednak sama Brączyk, wiele osób, z różnych opcji politycznych, podchodziło do niej i próbowało wyjaśnić bądź nawet przeprosić za całą sytuację. Na końcu podszedł również sam były prezydent. Radna określa jednak jego próbę przeprosin jako „wymuszoną". - Bardzo mi przykro z powodu całej sytuacji, bo ja do wszystkich podchodzę z szacunkiem. Oczekuję, że będę traktowana podobnie – mówi Renata Brączyk.

Reklama

 

Oświadczenie Renaty Brączyk:

Wszyscy wiemy, że Pan Janusz Gromek ma rubaszne poczucie humoru. Należy jednak pamiętać, że granica pomiędzy rubasznym żartem, a czystym chamstwem jest niezwykle cienka. Poza tym, przywitanie się słowami „ile dni będę musiał myć rękę po pisowskim brudzie” nie jest zabawne, a proszę mi wierzyć - mam poczucie humoru i dystans do siebie i wciąż nie byłam w stanie się z tego zaśmiać.

Rozpoczynając swoje działania w polityce myślałam, że kluczem jest szacunek do mieszkańców miasta oraz polityków, z którymi współpracujemy, nawet gdy są z innych ugrupowań. Jak widać, bardzo się myliłam. Zatrważające jest też to, że ostatnio tak wiele mówiło się o mowie nienawiści, a wszyscy współpracownicy jak i sympatycy Pani Prezydent stanęli murem w jej obronie, jak i zastępczyń. Przykro mi, że w przypadku Pana Gromka szacunek do kobiet jest ograniczony i nie dotyczy już tych, które mają inne poglądy niż on. Nie musimy się lubić, ale powinniśmy respektować i pracować ponad podziałami. Inaczej nasza praca nigdy nie będzie efektywna i z pożytkiem dla mieszkańców.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości