Niedawno pokazywaliśmy Wam, jak wygląda sytuacja, gdy nie ma wolnej karetki z zespołem ratownictwa medycznego. Wtedy, najczęściej do akcji ruszają strażacy. Jednak nie tylko zawodowa straż pożarna niesie ratunek w stanach zagrożenia życia.
Niezastąpione są jednostki ochotnicze, często będące w terenie jako pierwsze na miejscu zdarzenia. Tak było w piątek, kiedy przed południem w okolicy Mołtowa kłopoty miał rowerzysta. Jadąc jednośladem doszło u niego prawdopodobnie do nagłego zatrzymania krążenia.
Na pomoc wyjechali między innymi strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gościnie, którzy byli pierwsi na przy mężczyźnie. Podjęli działania mające na celu przywrócić czynności życiowe. Po pewnej chwili dojechali strażacy z Kołobrzegu i karetka. Strażacy po dojeździe medyków działali z nimi ramię w ramię. Na pomoc zadysponowano również śmigłowiec ratowniczy.
Niestety pomimo długotrwałych wysiłków ratowników 72-latka nie udało się uratować.



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze