Kilka godzin strażacy byli zaangażowani w akcję po wezwaniu dotyczącym zadymienia w bloku przy ulicy Okopowej w Kołobrzegu. Po przyjeździe służb okazało się, że zagrożenia pożarem nie ma, nie wiadomo więc kto i dlaczego zadzwonił pod numer alarmowy.
Strażacy z Kołobrzegu, OSP z Korzystna, policja oraz ratownicy medyczni pojawili się tuż po dramatycznym wezwaniu o zadymieniu w wielorodzinnym bloku. Choć dymu nie było, straż nie mogła odjechać bez upewnienia się, że wszystko jest w porządku. W związku z tym przez wiele godzin przeszukiwano budynek szukając ewentualnego źródła dymu – bezskutecznie. Żadna z mieszkających w bloku osób nie przyznała się ani do wezwania straży, nie potwierdziła także, że w budynku doszło do jakiegokolwiek zagrożenia w tym czasie. Nie wiadomo więc dlaczego ktoś wykonał telefon alarmowy. Wiadomo natomiast, że w tym samym czasie środki i siły zaangażowane do przeszukiwania budynku mogły być potrzebne zupełnie gdzie indziej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze