Reklama

 

 



Strażacy wiele godzin przeszukiwali budynek. Ktoś zrobił sobie bezmyślny żart?

Kilka godzin strażacy byli zaangażowani w akcję po wezwaniu dotyczącym zadymienia w bloku przy ulicy Okopowej w Kołobrzegu. Po przyjeździe służb okazało się, że zagrożenia pożarem nie ma, nie wiadomo więc kto i dlaczego zadzwonił pod numer alarmowy.

 Strażacy z Kołobrzegu, OSP z Korzystna, policja oraz ratownicy medyczni pojawili się tuż po dramatycznym wezwaniu o zadymieniu w wielorodzinnym bloku. Choć dymu nie było, straż nie mogła odjechać bez upewnienia się, że wszystko jest w porządku. W związku z tym przez wiele godzin przeszukiwano budynek szukając ewentualnego źródła dymu  – bezskutecznie. Żadna z mieszkających w bloku osób nie przyznała się ani do wezwania straży, nie potwierdziła także, że w budynku doszło do jakiegokolwiek zagrożenia w tym czasie. Nie wiadomo więc dlaczego ktoś wykonał telefon alarmowy. Wiadomo natomiast, że w tym samym czasie środki i siły zaangażowane do przeszukiwania budynku mogły być potrzebne zupełnie gdzie indziej

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości