Jeżdżenie bez oznaczeń, abo nieprawidłowe oznakowanie, przyklejanie numerów i nielegalnych licencji, słowem o "wolnej amerykance" na kołobrzeskich drogach podczas trwającego festiwalu Sunrise, mówią miejscy taksówkarze. Trzeba przyznać, że dzięki podjętym przez magistrat i organizatora działaniom uniknięto zeszłorocznego chaosu komunikacyjnego, który zablokował niemal całe miasto. Jednak ilość tzw. dzikich taksówek zbulwersowała lokalnych przewoźników.
W tym roku się udało się, głównie dzięki dobrej organizacji Komunikacji Miejskiej, a także umowie organizatora imprezy z FreeNow, dobrze skomunikować osiedle Podczele z miastem. Festiwalowicze bez większych problemów mogli dojechać na miejsce imprezy, a potem wrócić do miejsca noclegowego . - Myślę, że autobusy Komunikacji Miejskiej mogły przewieźć nawet około 1/3 pasażerów, gości festiwalu. Wstępnie szacujemy, że mogło to być około 6 tys. osób – mówi Michał Jaczyński, prezes Komunikacji Miejskiej.
Jednak nie wszystko wyglądało tak, jak powinno – przynajmniej zdaniem kołobrzeskich taksówkarzy. Przedstawiciele branży skontaktowali się z naszą redakcją, aby zwrócić uwagę na problem tzw. dzikich przewoźników oraz braku skutecznych kontroli tych, którzy nie mieli pozwoleń na przewóz osób. - To była "wolna amerykanka". Zarabiali ludzie z Poznania, Gdańska, nawet z Krakowa. Te osoby mogły jeździć bez problemów, choć gołym okiem było widać, że ich pojazdy były źle oznakowane, albo nawet wcale. Niektórzy mieli po trzy licencje, choć to nielegalne. Widzieliśmy, że część przyklejała sobie numery boczne kołobrzeskich taksówek, drukowane na drukarce i nikt tego nie kontrolował – mówi jeden z taksówkarzy. Według naszych rozmówców, osoby te nie były zatrzymywane ani przez policję, ani Inspekcję Transportu Drogowego. - Zatrzymywano legalnych taksówkarzy, sprawdzano taksometry, kasy fiskalne, a ci, którzy jeździli „na dziko” żadnych problemów nie mieli – podkreślał, w rozmowie z nami, jeden z przedstawicieli branży (imię i nazwisko do wiad.red.).
Nasza redakcja otrzymała również wiele zdjęć od kierowców taksówek. Podkreślają oni, że co roku część osób dorabia sobie na przewozach podczas festiwalu, w tym roku jednak, liczba przewoźników spoza miasta i bez uprawnień, była dużo wyższa niż w latach ubiegłych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Taxiarze kołobrzescy to zwykli naciągacze i oszuści naciągali ludzi za kurs z podczela do ustronie morskie 500 zl i tak samo do Kołobrzegu.. To skandal.!! dlatego nie będziemy korzystać z usług naciągaczy.to najdroższe taxi w kraju!!!!! I czy ktoś dostał paragon ???????
Taxiarze kołobrzescy to zwykli naciągacze i oszuści naciągali ludzi za kurs z podczela do ustronie morskie 500 zl i tak samo do Kołobrzegu.. To skandal.!! dlatego nie będziemy korzystać z usług naciągaczy.to najdroższe taxi w kraju!!!!! I czy ktoś dostał paragon ???????
Taxiarze kołobrzescy to zwykli naciągacze i oszuści naciągali ludzi za kurs z podczela do ustronie morskie 500 zl i tak samo do Kołobrzegu.. To skandal.!! dlatego nie będziemy korzystać z usług naciągaczy.to najdroższe taxi w kraju!!!!! I czy ktoś dostał paragon ???????
Taxiarze kołobrzescy to zwykli naciągacze i oszuści naciągali ludzi za kurs z podczela do ustronie morskie 500 zl i tak samo do Kołobrzegu.. To skandal.!! dlatego nie będziemy korzystać z usług naciągaczy.to najdroższe taxi w kraju!!!!! I czy ktoś dostał paragon ???????