Im bliżej wyborów prezydenckich tym większa aktywność przeciwników poszczególnych kandydatów, których plakaty od miesięcy wiszą na płotach i ogrodzeniach w Kołobrzegu i okolicach. Banery są rozrywane, zamazywane, obrywane.
Kreatywność wyborczych wandali nie zna granic – kandydaci są wieszani na szubienicach, gilotynowani, wymazani swastyką, albo zyskują charakterystyczny wąsik. Zdewastowanych plakatów jest coraz więcej, natomiast nie ma, jak się dowiedzieliśmy w Powiatowej Komendzie Policji w Kołobrzegu, zgłoszeń w tej sprawie. A przypomnijmy; niszczenie plakatów wyborczych jest przestępstwem zagrożonym nawet karą aresztu i wysoką grzywną do 5000 tys. zł. Wyborczych „artystów” trudno byłoby jednak złapać, bo najcześniej są aktywni w tych miejscach w których po prostu nie ma monitoringu np. przy Jedności Narodowej i 1-go Maja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze