Urząd Miasta i związki zawodowego kołobrzeskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej nie doszły do porozumienia w sprawie podwyżki prac dla pracowników jednostki. Spór trwa od połowy 2021 roku i możliwe, że zakończy się protestem. - Jeśli tak się stanie, nie będzie to miało wpływu na jakość obsługi i realizację świadczeń – podkreślają urzędnicy magistratu.

W sprawie napiętej sytuacji w jednostce podległej Urzędowi Miasta odbyła się konferencja wiceprezydent Ilony Grędas-Wójtowicz. Urzędniczka podkreślała, że miasto zrobiło wszystko, aby zaspokoić oczekiwania pracowników z jednej strony, a z drugiej utrzymać obecny stan zatrudnienia w MOPS-ie. Związki zawodowe domagały się początkowo 1000 zł podwyżki, później 1300 zł, ostatecznie w ciągu niecałych dwóch miesięcy trwania sporu, pracownicy otrzymali 750 zł brutto do pensji zasadniczej. Nie spowodowało to jednak zakończenia konfliktu, a na dniach zostanie podpisany protokół rozbieżności, którego konsekwencją może być wszczęcie działań protestacyjnych.
- MOPS w Kołobrzegu jest jedyną jednostką, która miała regulacje płac w 2020 roku. W żadnej innej takie regulacje się nie miały miejsca ze względu na trudną sytuację finansową miasta – podkreślała Ilona Grędas-Wójtowicz. Zdaniem magistratu, miasto zrobiło wszystko, co było możliwe, aby osiągnąć porozumienie.
Szczegóły w materiale video.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie przystoi Pani Prezydent czytać z kartki. Zresztą łżesz rusałko. Wypowiedź bardzo wybiórcza mająca na celu ukazenie pracowników w negatywnym świetle. Więcej rzetelności Pani Prezydent. A może należy publicznie przypomnieć o podwyżkach elyt w UM wypłaconych w ub. Roku z wyrównaniem od sierpnia w ramach nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, która objęła także samorządowców (w tym radnych, bezradnych, nieporadnych itd) Godne podwyżki to jedno a podwyżki maksymalne o 85-100% to zupełnie co innego. I tym sposobem kasa pusta. W UM każdy jest godzien...
Jak ktoś się zatrudnia i nie odpowiada mu płaca to po prostu szuka innej pracy. Tak przynajmniej jest w sektorze prywatnym - tam gdzie panują zdrowe zasady mikroekonomii. A na państwowym czas się zatrzymał na późnej komunie - czy się stoi czy się leży im się po prostu należy. Jak się praca i płaca nie podoba i chcą strajkowac to jazda do pośredniaka. Tylko gdzie taki biurokrata nauczony jedynie pierdzenia w stołek i bezsensownego przerzucania papierków znajdzie lepszą pracę?
No akurat w tej instytucji to zbytniego pierdzenia w stołek nie ma, więc trafiłeś kulą w płot. Ale jak poszukasz innych budżetowych instytucji, to z pewnością znajdziesz tam ciepłe dobrze płatne stołki. Nigdy nie mierz jedną miarą wszystkich.
W tej instytucji to tylko dyrektorki, kierowniczki i koordynatorki się porobiły a do pracować z petentem albo pójść w środowisko to nie ma komu.
Nie przystoi Pani Prezydent czytać z kartki. Zresztą łżesz rusałko. Wypowiedź bardzo wybiórcza mająca na celu ukazenie pracowników w negatywnym świetle. Więcej rzetelności Pani Prezydent. A może należy publicznie przypomnieć o podwyżkach elyt w UM wypłaconych w ub. Roku z wyrównaniem od sierpnia w ramach nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, która objęła także samorządowców (w tym radnych, bezradnych, nieporadnych itd) Godne podwyżki to jedno a podwyżki maksymalne o 85-100% to zupełnie co innego. I tym sposobem kasa pusta. W UM każdy jest godzien...
Jak ktoś się zatrudnia i nie odpowiada mu płaca to po prostu szuka innej pracy. Tak przynajmniej jest w sektorze prywatnym - tam gdzie panują zdrowe zasady mikroekonomii. A na państwowym czas się zatrzymał na późnej komunie - czy się stoi czy się leży im się po prostu należy. Jak się praca i płaca nie podoba i chcą strajkowac to jazda do pośredniaka. Tylko gdzie taki biurokrata nauczony jedynie pierdzenia w stołek i bezsensownego przerzucania papierków znajdzie lepszą pracę?
No akurat w tej instytucji to zbytniego pierdzenia w stołek nie ma, więc trafiłeś kulą w płot. Ale jak poszukasz innych budżetowych instytucji, to z pewnością znajdziesz tam ciepłe dobrze płatne stołki. Nigdy nie mierz jedną miarą wszystkich.