
Uwolnienie stawek za przewóz taksówką na terenie Kołobrzegu lub podwyższenie taryf – tego domagają się kierowcy taksówek z naszego miasta. Autor petycji, która wpłynęła do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, wyjaśniał, że rosną koszty, natomiast stawki za przewozy taksówkarskie od lat stoją w miejscu. - Ten rynek w Kołobrzegu umiera, zostali renciści, emeryci i stare samochody – mówił Ryszard Szuszkowski, przedstawiciel tej branży. Temat ma trafić na najbliższą sesję Rady Miasta.
Ile obecnie wynoszą stawki za przejazd taksówką? Maksymalna cena początkowa została ustalona urzędowo w 2007 roku na wniosek samych taksówkarzy. Wynosi obecnie 6 zł, opłata za km w strefie zwykłej – 4 zł, a w taryfie świąteczniej i nocnej – 6 zł. Autor petycji uważa, że są to stawki głodowe. - Od czasu, gdy uchwalono takie taryfy wszystko podrożało o około 300 procent. Stałych kosztów (ZUS, paliwo, podatek, amortyzacja) mamy nawet 4500 zł miesięcznie. Taksówkarz musi na takie opłaty pracować 22 dni po 8 godzin dziennie – wyjaśniał Szuszkowski. Właściciel korporacji podkreślał również, że w innych miastach turystycznych stawki taksówkarskie są dużo wyższe; np. za tzw. trzaśnięcie drzwiami w Świnoujściu i Mielnie płaci się po 15 zł. Szuszkowski zaznaczył również, że o podwyższenie cen taksówkarze bezskutecznie starają się od 5 lat. - My się po prostu wykrwawiamy, nie ma tygodnia, aby z pracy nie zrezygnował jakiś taksówkarz – mówił przedsiębiorca.
O tym, że temat nie jest prosty, mówili zarówno przedstawiciele Urzędu Miasta, jak radni – członkowie komisji. - Jesteśmy przeciwni uwolnieniu cen za przejazdy. Obserwujemy, że w większości miast, gdzie takie rozwiązania wdrażano, np. w Sopocie, później wracano do ustalania taryf – mówiła wiceprezydent Ewa Pełechata. Zarówno prezydent jak i radni, w większości, zgodzili się jednak, że jest potrzeba, aby zmienić wysokość opłaty początkowej. - Widzimy co się dzieje, jak rosną ceny za wszystko – mówił przewodniczący komisji Jacek Kalinowski. Radny zadeklarował, że jego klub przygotuje projekt uchwały i zawnioskuje o podwyższenie opłaty początkowej. O ile? Zdaniem wnioskodawcy, najmniejsza podwyżka będzie musiała wynieść koszt dwóch litrów paliwa. Oznacza to, że cena „trzaśnięcia drzwiami” w taksówce zwiększy się niemal dwukrotnie.
Do tematu wrócimy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Redaktorowi proponuję więcej uwagi i dokładności...wnioskodawca,to pan Szyszkowski.Niby drobiazg,ale to jest ważne.
bo powinno ustalić się jakiś limit taksówek - jeśli podaż jest większa niż popyt , to zarobić się nie da - i wszystko jasne.
Panie "złotówa" zawsze możesz zmienić pracę ! Jestem za likwidacją TAXI ! Same jeżdżące po Kołobrzegu "trupy" a nie taksówki.
Zostanie jeszcze 8 dni na zarobek i przyjemności
a Ty masz ustawowo weekendy wolne ,święta ? bo taksówkarz to nie człowiek? wolne mu się nie należy?
Pracę zawsze można zmienić na lepszą, lepiej płatną lub uwolnić się od głupiego szefa.
I tak kasują jak popadnie opłata za km to wielka bzdura
Pracuję jako fizjoterapeuta w jednym z ośrodków na terenie miasta i nie raz pytam pacjentów ile zapłacili za przejazd pod ośrodek-stawka to 10 pln od osoby z dworca.Jechaliśmy we trójkę i jak każdy dał po 10 pln to prosty rachunek. Oczywiście bez paragonu.
Ale porównanie....Mileno... Podaj ile za trzaśnięci drzwiami, w Szczecinie, Gdańsku....
Likwidacja. Z pasażerem zamulają drogi jadąc po 20 km/h. Bez pasażera łamią wszelkie przepisy.
Emeryturka Trepowska już nie wystarcza ?
Jasne, zróbcie ceny pod Niemców jak w każdej branży w Kołobrzegu. Jak ktoś jest niezadowolony ze swojej pracy to zawsze może ją zmienić!
Redaktorowi proponuję więcej uwagi i dokładności...wnioskodawca,to pan Szyszkowski.Niby drobiazg,ale to jest ważne.
bo powinno ustalić się jakiś limit taksówek - jeśli podaż jest większa niż popyt , to zarobić się nie da - i wszystko jasne.
Panie "złotówa" zawsze możesz zmienić pracę ! Jestem za likwidacją TAXI ! Same jeżdżące po Kołobrzegu "trupy" a nie taksówki.