Tomasz Tamborski, na którym ciążą zarzuty korupcyjne w tzw. aferze kołobrzeskiej, zorganizował w środę konferencję. Urzędnik osobiście przedstawił swoje stanowisko w sprawie aresztowania i postawionych mu zarzutów. Podkreślał, że jest osobą niewinną, pomówioną przez intryganta. Polityk zaznaczył również, że za część ataków na jego osobę odpowiedzialność ponoszą, według jego opinii, ludzie mieniący się jego „kolegami i koleżankami”.

Polityk, choć w tej sprawie tajemniczy, nieco więcej opowiedział o swoim pobycie w areszcie tymczasowym, w którym spędził dokładnie miesiąc, w tym dwa tygodnie w izolatce. - Pytanie dlaczego osoba, która wykonuje wszystkie polecenia, nie stwarza żadnych problemów w tym miejscu, jest w ten sposób przetrzymywana? Nie wiem. Mimo moich żądań i moich obrońców kierowanych do prokuratury i do władz więziennych nie dowiadujemy się dlaczego (…). Ta instrukcja przychodzi z zewnątrz i ona opisuje punkt po punkcie w jaki sposób należy ze mną postępować – mówił starosta.
Polityk podziękował również w swoim oświadczeniu wszystkim, którzy udzielili mu poparcia społecznego.
Urzędnik podkreślił także, że nie zamierza rezygnować z polityki i swoich przyszłych planów. - Jeśli z czegoś w życiu rezygnuję, to jedynie na własnych zasadach – mówił.
Na pytania dziennikarzy odpowiadali obrońcy Tomasza Tamborskiego: mecenas Wiesław Breliński i mecenas Marcin Breliński.
Szczegóły w powyższym materiale video.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze