Podczas czatu z mieszkańcami miasta, prezydent Anna Mieczkowska skomentowała zarzuty radnych opozycyjnych, dotyczące zaangażowania się w tzw. Strajk Kobiet grupy urzędników kołobrzeskiego magistratu, a tym samym, według oponentów, naruszenia zasady bezstronności i apolityczności urzędniczej.
Przypomnijmy; w tej sprawie interpelację wystosował radny niezrzeszony Jacek Woźniak, a szereg pytań i wniosków postawił, za pośrednictwem mediów, Maciej Bejnarowicz lider PiS w Radzie Miasta. Pisaliśmy o tym tutaj.
- Proszę być spokojnym – mówiła prezydent odnosząc się do tego tematu – Urzędnicy wykonują swoje obowiązki zgodnie z kodeksem etycznym. Nie narusza to prawa w żaden sposób. Nikomu nie narzuciliśmy żadnego schematu postępowania, natomiast ja uznałam, że urzędnicy mają prawo wyrażać swoje poglądy. Te symbole, to nie są symbole partii politycznej, jest to symbol ruchu społecznego. Nie narusza to w żaden sposób majestatu urzędu – podkreślała Mieczkowska.
Prezydent odniosła się również bezpośrednio do Macieja Bejnarowicza. - Szkoda, że przedstawiciele PiS-u interesują się kobietami dopiero teraz, kiedy wyszły one na ulicę bronić swoich praw(...). Panie Macieju proszę nie dzielić kołobrzeżan, nie ma potrzeby dzielenia ludzi według płci czy innych kryteriów(...). Nie chcemy tutaj takich podziałów, wszystkie potrzeby mieszkańców są na bieżąco załatwiane(...). Nie dzielmy i nie generujmy konfliktów – mówiła urzędniczka podczas czatu online.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze