Reklama

 

 



Trwa nabór do szkół – dzieciaki z gmin mogą mieć problem. To kwestia... braku porozumienia

20/02/2025 16:20

Gmina Kołobrzeg chce wypowiedzieć miastu porozumienie od prawie 30 lat regulujące kwestie uczęszczania gminnych dzieci do miejskich szkół podstawowych. Taki projekt uchwały będzie procedowany przez radnych na najbliższej sesji. Są ku temu podstawy - zmieniły się zasady finansowania oświaty. Jednak na horyzoncie rysuje się konflikt między oboma samorządami. - Nie mieliśmy o tym żadnego pojęcia, nie było żadnych rozmów z kołobrzeskim magistratem w tej sprawie - mówi Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.

Tymczasem dla miasta edukacja gminnych dzieci to temat bardzo istotny – do miejskich szkół uczęszcza około 500 uczniów z terenów wiejskich. Co będzie z tymi dziećmi jeśli porozumienie przestanie obowiązywać? - Tę sytuację będziemy analizować. Jednak w przypadku nowych uczniów rodzice będą musieli poszukać dla nich placówek edukacyjnych na terenie gminy – mówi rzecznik. Taka sytuacja zdarzy się oczywiście, jeśli porozumienie zostanie wypowiedziane, a kwestie edukacji gminnych uczniów pozostaną nieuregulowane. Tymczasem wójt Jerzy Wolski zapewnia dzisiaj, że jest gotowy do rozmów w tej sprawie. - Jest na to czas, bo okres wypowiedzenia porozumienia ma potrwać 6 miesięcy. Będziemy mogli więc ustalić nowe reguły, bo przecież nie możemy opierać się na zasadach, które już nie istnieją – twierdzi urzędnik. 

I rzeczywiście, od 2025 roku zmieniły się zasady finansowania oświaty – już nie subwencja a kwota potrzeb oświatowych ma być podstawą naliczania dotacji oświatowej. Jedno jednak się nie zmienia – fakt, że choć wyższa od subwencji, jest ona wciąż niewystarczająca na utrzymanie ucznia w szkole. Dlatego samorządy, w tym Kołobrzeg, za edukację swoich uczniów dopłacają z własnego budżetu. Dopłacała i dopłaca póki obowiązuje porozumienie także gmina – w ubiegłym roku około 4,3 mln zł. Wójt Wolski podkreśla, że to rzadkość, wszak za każdym uczniem idą przecież rządowe pieniądze. Problem w tym natomiast, podkreślając raz jeszcze, że od lat jest ich za mało. 

Reklama

Ile bowiem kosztowałaby szkoła dla 500 uczniów? Pytamy o to Wiolettę Akier, kierowniczkę referatu oświaty w Urzędzie Miasta. I wychodzi kwota około 8,9 mln zł rocznie. - Nauczyciele, ich pensje, pracownicy, budynek, utrzymanie, remonty, kwestie dzieci z orzeczeniami, tych wszystkich problemów z którymi trzeba się zmierzyć jest bardzo dużo. Między innymi dlatego też w przeszłości gmina likwidowała szkoły i stąd porozumienie, które zostało zawarte z miastem w latach 90-tych, a które regulowało także kwestie finansowe – mówi urzędniczka. 

Te regulacje finansowe precyzowały, że gmina pokrywa różnicę między kosztami jakie ponosi miasto za edukację, a kwotą, którą dostaje na ten cel od państwa – w przeliczeniu na każdego ucznia zamieszkałego w gminie. Stąd te 4,3 mln zł, które jak wynika z prostych obliczeń, opłacalne jest dużo bardziej niż utrzymanie własnej szkoły. 

Reklama

Być może te kwestie nie byłyby poruszone, gdyby odbyła się wcześniejsza rozmowa między samorządami. Dzisiaj słyszymy deklarację wójta o chęci rozmów, jednak magistrat podkreśla – tego spotkania zabrakło w okresie przygotowywania projektu uchwały. Porozumienie nie jest jednostronne, a właśnie trwa nabór do szkół podstawowych. 

Ze strony miasta otrzymaliśmy informację, że jeśli porozumienie zostanie wypowiedziane, dzieci z gmin będą miały problem z dostaniem się do kołobrzeskich placówek. 

Do sprawy wrócimy. 

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości