Reklama

 

 



Trzy walki i dwa zwycięstwa. Pojedynki kołobrzeskich zawodników na DWM 4

W sobotę w Świdwinie odbyła się czwarta edycja gali MMA DWM Fight Night, która przyciągnęła kibiców sportów walki z całego regionu. W oktagonie zaprezentowało się trzech zawodników reprezentujących kołobrzeskie kluby. Gala przyniosła sporo emocji, a dla naszych zawodników – przede wszystkim dwa sukcesy.

Swoją trzecią walkę w formule semi-pro stoczył Seweryn Mańkowski, którego przeciwnikiem był Maksym Chaikovskyi. Pojedynek miał bardzo grapplerski charakter. W pierwszej i trzeciej rundzie to właśnie w parterze Mańkowski budował swoją przewagę. W drugiej odsłonie walka toczyła się głównie w stójce, jednak w jej połowie Seweryn efektownie obalił przeciwnika i był bliski zakończenia walki przed czasem. Ostatecznie, po trzech rundach kontrolowanej przewagi, zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów, dopisując trzecie zwycięstwo do swojego rekordu.

Reklama

W formule zawodowej MMA (pro) zaprezentował się Natan Niewiadomski, który zmierzył się z Serhiiem Tsiakiem. Walka w kategorii 80 kg składała się z trzech rund po pięć minut. Niewiadomski od początku narzucił swoje tempo. W pierwszej rundzie walka była wyrównana, ale w kolejnych to kołobrzeżanin przejął inicjatywę. Efektowne low kicki, skuteczna praca w stójce oraz dwa odjęte punkty dla przeciwnika za przytrzymywanie siatki – wszystko to przełożyło się na zdecydowane zwycięstwo na punkty. Natan pewnie sięgnął po drugą wygraną w zawodowym MMA. Wiadomo już także, że jego kolejna walka odbędzie się 6 września w  Wiosce Wikingów, w Parku Rozrywki Pomerania w Pyszce, gdzie zmierzy się z cięższym o kilkadziesiąt kilogramów senegalskim zawodnikiem, który ma na koncie pojedynek z Mariuszem Pudzianowskim.

Reklama

Ostatnim kołobrzeżaninem, który pojawił się w oktagonie, był Michał Szczepański, walczący w formule K1 (3 x 3 minuty, małe rękawice). Jego rywalem był karateka Konrad Surdyk. Walka od początku była niezwykle dynamiczna. Już w pierwszej rundzie Michał posłał przeciwnika na deski po ciosie w splot słoneczny, ale sam również był liczony pod koniec tej odsłony. Druga runda to kontynuacja szalonego tempa – niestety, Michał przyjął kilka bardzo mocnych ciosów, a kolejne liczenia zmusiły sędziego do przerwania pojedynku. Mimo porażki, Michał Szczepański zaprezentował ogromne serce do walki i widowiskowy styl.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości