
Nagminnie, bo niemal codziennie dochodzi do sytuacji, kiedy na plaży łamane są przepisy dotyczące grup zorganizowanych. - Organizatorzy kolonii potrafią zatrzymać się na plaży niestrzeżonej. Zdarza się, że nasze interwencje nic nie dają i o pomoc musimy prosić policję – mówi jeden z ratowników.
Tymczasem przepisy są jasne – jest obowiązek kąpieli obozów czy kolonii na kąpieliskach strzeżonych. Dlaczego organizatorzy nie przestrzegają przepisów? Z różnych przyczyn. Argumentów, które słyszą ratownicy jest całe mnóstwo: od tego, że stanowisko ratownicze jest przecież blisko (200 metrów dalej), po „już tu jesteśmy, więc nie będziemy się teraz przenosić”. Czasami, co również zaskakujące, opiekunowie grup tłumaczą, że nie mieli wiedzy na ten temat. Co grozi organizatorowi, który nie stosuje się do przepisów? Policja zgłasza delikwenta do kuratorium, a firmie może zostać cofnięte pozwolenie na tego typu działalność.
Kwestie prawne to tylko jedna strona medalu. Drugą, bezsporną jest bezpieczeństwo uczestników takiego wypoczynku czyli dzieci i młodzieży. A to powinno do wyobraźni przemawiać najmocniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze