To koniec jednej z najważniejszych inwestycji drogowych w północnej Polsce. W najbliższy piątek kierowcy pojadą ostatnim brakującym odcinkiem drogi ekspresowej S6 pomiędzy Szczecinem a Trójmiastem. Tym samym powstanie nieprzerwane połączenie trasami szybkiego ruchu pomiędzy największymi miastami polskiego wybrzeża. Droga, która jeszcze kilkanaście lat temu prowadziła głównie przez miasta, wsie, ronda i skrzyżowania, stanie się liczącym około 330 kilometrów komunikacyjnym kręgosłupem Pomorza.
Otwarcie ostatniego fragmentu trasy zapowiedzieli premier Donald Tusk oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Kierowcom udostępnionych zostanie około 40 kilometrów nowej drogi pomiędzy Słupskiem a Leśnicami. Inwestycję podzielono na trzy odcinki: Słupsk – Bobrowniki o długości ponad 16 kilometrów, Bobrowniki – Skórowo liczący 13,1 kilometra oraz Skórowo – Leśnice o długości 10,9 kilometra. Łączna wartość umów na ich realizację wyniosła około 1,18 miliarda złotych.
Na nowym fragmencie S6 powstało pięć węzłów drogowych: Budy, Bobrowniki, Rzechcino, Skórowo i Leśnice. Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów jest estakada nad doliną Łupawy, która ma ponad 245 metrów długości i jest najdłuższym tego typu obiektem na całej trasie. Wybudowano również wiadukty, przejścia dla zwierząt, drogi dojazdowe oraz pozostałą infrastrukturę potrzebną do bezpiecznego funkcjonowania ekspresówki.
Piątkowe otwarcie zakończy wieloletnią budowę połączenia pomiędzy Pomorzem Zachodnim a Trójmiastem. Poszczególne fragmenty powstawały etapami i stopniowo zmieniały sposób podróżowania po północnej Polsce. Dla Kołobrzegu przełomowy był 2019 rok, kiedy udostępniono około 130 kilometrów drogi S6 pomiędzy Goleniowem a Koszalinem. Budowa tego odcinka kosztowała około 3,9 miliarda złotych i połączyła Pomorze Środkowe z istniejącą siecią autostrad oraz dróg ekspresowych. Od tego momentu podróż ze Szczecina do Kołobrzegu i Koszalina stała się znacznie szybsza, a ruch tranzytowy przestał prowadzić dawną drogą krajową nr 6 przez kolejne miejscowości.
Następny ważny etap zakończył się w grudniu 2022 roku po drugiej stronie budowanej trasy. Kierowcom udostępniono wówczas liczący 42 kilometry odcinek pomiędzy Bożympolem Wielkim a Gdynią, nazywany Trasą Kaszubską. Inwestycja kosztowała ponad 2,1 miliarda złotych i pozwoliła ominąć między innymi zatłoczone drogi prowadzące przez Wejherowo i Redę. W kwietniu otwarto natomiast kolejny, ponad 22-kilometrowy fragment pomiędzy Leśnicami a Bożympolem Wielkim, który ominął Lębork od południa.
Pod koniec grudnia 2025 roku droga ekspresowa połączyła również Koszalin ze Słupskiem. Nowy odcinek ma 46 kilometrów długości, kosztował około 1,7 miliarda złotych i został podzielony na dwa główne zadania: Koszalin – Sławno oraz Sławno – Słupsk. Powstało na nim osiem węzłów drogowych i 41 obiektów mostowych. Od tego momentu można było przejechać ekspresówką ponad 200 kilometrów od Goleniowa do końca obwodnicy Słupska, a do pełnego połączenia z Trójmiastem brakowało już tylko odcinków budowanych w województwie pomorskim.
Najdłużej na ukończenie czekał jednak nie fragment otwierany w piątek, lecz niespełna ośmiokilometrowy odcinek obwodnicy Koszalina i Sianowa. Budowa całej obwodnicy rozpoczęła się w 2016 roku i pierwotnie miała zakończyć dwa lata później. Podczas robót pomiędzy węzłami Koszalin Wschód i Sianów okazało się jednak, że rzeczywiste warunki geologiczne są znacznie trudniejsze, niż wynikało z wcześniejszych badań.
Problemem były między innymi znajdujące się pod ciśnieniem wody gruntowe oraz wypływy artezyjskie, w których woda pojawiała się nawet dwa metry powyżej poziomu terenu. Pierwotnie zaplanowana technologia wzmacniania podłoża nie mogła zostać zastosowana, a próby wykorzystania innych metod nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Fragment wyłączono więc z pierwszego kontraktu, wykonano dodatkowe badania i przygotowano nowy projekt. Zmieniono także sposób przecięcia trasy z linią kolejową Koszalin – Słupsk. Zamiast poprowadzenia drogi pod torami zaprojektowano około 800-metrową estakadę. Ostatni brakujący odcinek obwodnicy został ostatecznie udostępniony w czerwcu 2024 roku, osiem lat po rozpoczęciu pierwotnej inwestycji.
Budowa połączenia Szczecin – Trójmiasto pochłonęła miliardy złotych. Sam odcinek Goleniów – Koszalin kosztował około 3,9 miliarda złotych, droga pomiędzy Koszalinem a Słupskiem około 1,7 miliarda, odcinki od Słupska do Bożegopola Wielkiego ponad 2,5 miliarda, a Trasa Kaszubska pomiędzy Bożympolem Wielkim i Gdynią ponad 2,1 miliarda złotych. Tylko te największe, realizowane w ostatnich latach etapy oznaczają wydatki przekraczające 10 miliardów złotych.
Znaczenie drogi S6 wykracza jednak daleko poza skrócenie wakacyjnej podróży nad morze. Trasa połączy Szczecin, Kołobrzeg, Koszalin, Słupsk, Gdynię i Gdańsk, a także najważniejsze porty morskie kraju. Jest częścią europejskiego korytarza Via Hanseatica i ma duże znaczenie dla transportu towarowego, turystyki oraz rozwoju gospodarczego całego Pomorza. Według informacji Ministerstwa Infrastruktury czas przejazdu pomiędzy Szczecinem a Gdańskiem skróci się o około półtorej godziny.
Dla mieszkańców Kołobrzegu oznacza to szybkie połączenie nie tylko ze Szczecinem, ale również z całym Trójmiastem. Jeszcze kilkanaście lat temu podróż na wschód wiązała się z przejazdem zatłoczoną drogą krajową nr 6, prowadzącą przez kolejne miejscowości i skrzyżowania. Od piątku cały odcinek pomiędzy Szczecinem a Gdańskiem będzie można pokonać drogami szybkiego ruchu. S6 nie powstała w ciągu kilku lat i nie była jedną inwestycją. Budowano ją fragmentami, mierząc się z trudnymi warunkami gruntowymi, zmianami projektów oraz przesuwającymi się terminami. Teraz droga, o której przez dziesięciolecia mówiło się głównie w planach, połączy zachodnią i wschodnią część polskiego wybrzeża.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze