Trudno powiedzieć, jakie powody kierowały mężczyzną, który wszedł na przejazd kolejowy po opuszczeniu rogatek i stanął w odległości dosłownie kilkudziesięciu centymetrów od torów. Ten obrazek sfotografował i przesłał nam Czytelnik – sytuacja miała miejsce na przejeździe przy ul. Myśliwskiej. Pomijając fakt, że jest to po prostu niebezpiecznie, przypominamy, że niestosowanie się do przepisów w tym przypadku może drogo kosztować: przekraczanie zamkniętych rogatek to mandat w wysokości 2 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze