
W miniony wtorek grupa prawie 30 uchodźców, głównie matek z dziećmi, musiała opuścić jeden z kołobrzeskich hoteli. Gdyby nie wolontariusze trafiłyby na ulicę. Takich sytuacji będzie coraz więcej. Osoby, które na co dzień pomagają Ukraińcom, mówią jednym głosem; brakuje systemowej, kompleksowej współpracy z urzędnikami. Miasto rozkłada ręce. - Nie mamy miejsc i wolnych kwater, w tym temacie współpraca z województwem to fikcja – słyszymy nieoficjalnie od urzędników.
Rozwiązanie tymczasowe
To pierwszy raz, kiedy tak duża liczba osób musiała zwolnić jeden z obiektów. Ale na pewno nie ostatni. Kolejne hotele, które przecież przyjmowały uchodźców tymczasowo, też wkrótce będą przygotowywać się na nadchodzący sezon. Już wiadomo, że za kilka dni kolejna grupa Ukrainek straci dach nad głową w kołobrzeskim pensjonacie. - Nie jesteśmy na to przygotowani jako miasto, brakuje systemowej współpracy z urzędnikami, mamy problemy ze zgłaszaniem spraw wydziałom kryzysowym. Brakuje lidera, osoby, która spinałaby oddolne działania ludzi dobrej woli z urzędniczymi procedurami – mówi jeden z wolontariuszy.
Prawda wolontariuszy
To nie jedyne problemy z jakimi muszą mierzyć się osoby skupione w grupach wolontaryjnych. - Nic nie jest przemyślane i nie ma w tym wszystkim jakiegoś ludzkiego podejścia – opowiada jedna z nich. Przykład? Ukrainka z kilkuletnim dzieckiem trafia do Łuczniczki czyli punktu tymczasowego dla uchodźców. - Na wstępie słyszy, że jest tutaj na chwilę, na jedną, dwie noce, a potem musi to miejsce opuścić. To nie powinno tak wyglądać; tym ludziom potrzebna jest przede wszystkim zwykła ludzka życzliwość i rozmowa, a nie lęk, że za 2 dni znowu nie będą mieli gdzie pójść – mówi wolontariuszka. Jednak przede wszystkim, zdaniem aktywistów, potrzebna jest kompleksowa organizacja i szybka reakcja na nagłe, trudne sytuacje. - Czy urzędnicy z wydziałów kryzysowych mają w ogóle wiedzę, że część uchodźców zaraz trafi na ulicę? Nie tylko z obiektów hotelowych, ale także prywatnych domów, mieszkań, bo ludzie nie będą mieli możliwości finansowych, aby dalej pomagać? – pyta jeden z wolontariuszy.
Prawda urzędników
- Znamy problem i wiemy, że będzie coraz trudniej – odpowiada Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta, Urzędnik wyjaśnia, że w mieście brakuje obecnie kwater i wolnych miejsc, w których można byłoby rozlokować uchodźców, którzy przyjeżdżają do miasta, bądź takich, którzy już tu są. - Procedury są takie, że to wojewoda wskazuje miejsca dla uchodźców – mówi rzecznik. Dlatego też miasto natychmiast, kiedy otrzymało powiadomienie od hotelu, że obiekt musi zwolnić pokoje, powiadomiło o tym fakcie wojewodę. - Napisaliśmy pismo 29 marca, do tej pory nie mamy informacji zwrotnej, mimo iż zaznaczyliśmy, że ci ludzie stracą kwatery 5 kwietnia – informuje rzecznik.
W związku z tym, część z tych osób wróciła do Ukrainy (do miejscowości nie objętych obecnie działaniami wojennymi), część zostanie przewiezionych do Danii, a część znalazła się w hali Łuczniczce. To wszystko, dodajmy, tylko dzięki działaniom i staraniom wolontariuszy.
Wojewoda uruchomi miejsca. Kiedy?
Nasza redakcja, już ponad trzy tygodnie temu zwróciła się z zapytaniem do wojewody Zbigniewa Boguckiego, o uruchomienie miejsc dla uchodźców w rządowych ośrodkach. W Kołobrzegu jest ich aż cztery; MSWiA, Chalkozyn, Holtur, Niwa. Otrzymaliśmy enigmatyczną odpowiedź, że miejsca są zabezpieczone, jest ich w całym województwie 2101, w tym część w powiecie kołobrzeskim. „Są gotowe do uruchomienia w ramach bieżących potrzeb” pisze rzecznik wojewody. Niestety nie mamy pojęcia, jaka sytuacja musi się wydarzyć, aby wojewoda uznał, że warto je uruchomić. Będziemy jednak dopytywać.
Do tej pory pomagają bowiem prywatni przedsiębiorcy oraz ośrodki należące do miasta czy Urzędu Marszałkowskiego. Ze strony tych pierwszych pomoc ma jednak swoje granice i tego nie trzeba nikomu tłumaczyć.
Do tematu wrócimy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jezu biedny ten hotelarz na chlip nie będzie miał teraz ale Niemcy mile widziani spoko ziomuś karma wraca bądź pewny.
Hotelarz też musi zapłacić personelowi, rachunki itp. Weź do siebie jak Ci szkoda. Gdyby wszyscy Ci co mają pieniądze wynajeliby sobie lokum nie byłoby z resztą uchodzcow problemu takiego.
A pan Olo ile osób pzyjął pod swój dach?
Gdyby nie ciężkość w przepisach ( wydelegowania takiego osobnika pozniej z mieszkania ) to pewnie chetniej ludzie by pomagali i udostepniali lokum. A tak ja sam powiedzmy wypozyczajac lokum mialbym stracha ze potem brzydko mowiac nie bede mogl sie go pozbyc.. Wielu ukraincow nie docenia tej pomocy i uwazaja ze im sie to nalezy , potem siedza siedza i g. mozna im zrobic .
Sam posiadam puste mieszkanie trzypokojowe, odnośnie przepisów, które weszły w życie w Marcu 2020 nie mam prawa w stanie zagrożenia pandemicznego wydelegować kogokolwiek z mieszkania, nawet jeśli nie płaci. Notariusze już nie podpisują się pod najmem typu okazjonalnego, który jest nic nie warty.
Przyjęli na miesiąc, oczywiście pochwalili się tym na fb jacy są fajni a po miesiącu wypad. Teraz krzyczą że wszystko wina systemu.
To teraz ty przyjmij na 30 dni i smialo mozesz sie pochwalic bedzie to absolutnie oczywiste.
Podziękować ochojskiej wystąpiła w parlamencie ue aby ta nie przekazywała żadnych środków dla Rządu RP, a tylko dla organizacji pozarządowych. Z tego co słychać parlament ue nie chce takich środków przekazać a więc transport, leczenie, kształcenie, kwaterowanie uchodźców, wyrobienie dokumentów będzie z budżetu czyli Naszych kieszeni Kto na takich oszołomów głosuje?
a co chcieliście żeby przygarniać bezterminowo?to miała być pomoc a nie utrzymywanie do końca życia może my sie powiesimy i oddamy wszystko "braciom" bo do tego to zmierza oj bedziemy płakać
pomoc w wydaniu kołobrzeskiego ratusza- jedna noc jak w noclegowani , nie spodziewałem się czegoswięcej
Wspaniałomyślni działacze miasta razem z właścicielami obiektów zaoferowali pomoc na kilka dnie , nie informując o tym nikogo. Jacy my jesteśmy wielcy , pomagamy poszkodowanym ale tylko na kilka dni , biznes przede wszystkim !!!
Ludzie,dlaczego hejtujecie tych ,ktorzy pomogli ukraincom w jakis sposob ?Nie wazne na ile dni tych ludzi przyjeli czy to byl 1 dzien czy 1 miesiac.Nalezy im sie szacunek, bo zrobili to w odruchu dobrej woli i dobroci serca. Glowna pomoc powinna przyjsc od panstwa i z uni europejskiej.Czy dodatek 40 zl na 1 dzien od naszego rzadu na jedna osobe to wystarczy (Lokum + wyzywienie),raczej watpie. Musi byc zrobiony konkretny plan na rozlokowanie i pomoc dla tych ludzi. Bo na razie wyglada to kiepsko. A takich sytuacji jak przedstawiona wyzej,niestety bedzie wiecej- bo tego mozemy sie spodziewac w nastepnych tygodniach.
brawo,popieram w 100%,cwaniakować i wszystkich krytykować to potraficie a ile sami pomogliście?,wrzuciliście paczkę cukierków do kosza dla ukraińców?,w lidlu kosz świecił pustkami
Biedni kołobrzescy urzędnicy bo Wojewoda im nie odpowiada. W takim razie gdzie jest skarga do Ministra nadzorującego Wojewodę. Jakby urzędnicy walczyli o swój prywatny interes to odwoływali by się do samego Boga. W sprawach publicznych mają to gdzieś. Szanowni Państwo Urzędnicy pisać skargi coraz wyżej, walczyć o nasz interes za co Wam płacimy a nie biadolić.
Zdjęcia porobione na pokaz to już nie ma tematu,może urzędnicy pomogą? A nie,to mieszkańcy mają pomagać ;-)
Wojna trwa już od 1,5 miesiąca i nie jest rolą osób prywatnych czy przedsiębiorców ciągłe pomaganie Ukraińcom za swoje prywatne pieniądze. To jest obowiązek państwa czyli rządu i jego przedstawicieli w terenie czyli wojewodów. A co zrobili w tym temacie przez 1,5 miesiąca oprócz pobierania niemałych pensji? Praktycznie nic. I dalej nic nie zrobią jeśli to społeczeństwo będzie ich wyręczać. Tak więc wolontariusze, przedsiębiorcy i inni pomagający - jesteście dla rządzących zwykłymi frajerami, dzięki którym tamci mogą się potem chwalić wszem i wobec za granicą jak to oni wspaniale tę pomoc w Polsce zorganizowali i wołać o pieniądze. Wy pomagacie za swoje ostatnie grosze a kasę od rządu na pomoc uchodźcom dostaje kto? Bąkiewicz i jego narodowcy. Ćwierć miliona złotych. A dla społeczeństwa ustne podziękowania i krzywy uśmiech kierownika rządu :) Nie czujecie się frajerami? Bo ja tak. I od teraz palcem nie kiwnę ani złamanej złotówki nie wrzucę na pomoc Ukraińcom. I Wam radzę to samo.
Jezu biedny ten hotelarz na chlip nie będzie miał teraz ale Niemcy mile widziani spoko ziomuś karma wraca bądź pewny.
Hotelarz też musi zapłacić personelowi, rachunki itp. Weź do siebie jak Ci szkoda. Gdyby wszyscy Ci co mają pieniądze wynajeliby sobie lokum nie byłoby z resztą uchodzcow problemu takiego.
A pan Olo ile osób pzyjął pod swój dach?