Plac ratuszowy miał być dzisiaj manifestem wsparcia uczniów dla strajkujących nauczycieli. Młodych ludzi nie było jednak wielu, przeważali głównie protestujący pedagodzy. Wiec zakończył się okrzykami „kto nie skacze ten Zalewska".
Ci, którzy przyszli pokazać solidarność z nauczycielami, podkreślali, że szanują ciężką pracę pedagogów i liczą na porozumienie między rządzącymi a protestującymi. - Obawiam się o swoją maturę, oczywiście, ale mam nadzieję, że rząd dogada się z nauczycielami. Mam nadzieję, że ten protest się skończy i moja matura dojdzie do skutku – mówiła Olimpia Szczubowska organizatorka wiecu, uczennica ZS im. Henryka Sienkiewicza.
Nauczyciele również mówili o trudnej sytuacji, w której zostali postawieni. - Kto będzie chciał pracować, jeśli nie będzie mógł ze swojej pensji utrzymać siebie, rodziny? Jest mi przykro, że młodzi ludzie przeżywają obecnie stres (związany z maturami-dop.red.) ale do kogo należy mieć pretensje? My chcemy rozmawiać – mówiła Judyta Wiśniewska ze Szkoły Podstawowej nr 6.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze