Tragiczne wydarzenia, które rozegrały się we wsi Nowe Ślepce w powiecie świdwińskim, wstrząsnęły okolicznymi mieszkańcami. Zginęła 60-letnia kobieta, która próbowała nie dopuścić do kradzieży rodzinnego samochodu. Ta sprawa ma wątek kołobrzeski. Jeden ze sprawców przyjechał właśnie z Kołobrzegu.

Sprawę dokładnie opisuje Głos Koszaliński. Wczesnym wieczorem, w miniony weekend na teren jednego z gospodarstw we wsi Nowe Ślepce w gminie Sławoborze, wtargnęło czterech zamaskowanych złodziei. Chcieli ukraść stojącego na podwórzu mercedesa o wartości 30 tys. zł. Wówczas z domu wybiegło dwóch mężczyzn, którzy próbowali ochronić dobytek. Mieszkaniec domu i jego kuzyn zostali pobici; według relacji byli uderzani trzonkiem od noża, straszono ich śmiercią, ostatecznie zostali obezwładnieni i skrępowani taśmą. Wówczas napastnicy rozpoczęli próby uruchomienia auta, a kiedy to się udało i kierujący 19-latek z Bydgoszczy wrzucił bieg wsteczny, za samochodem stanęła 60-letnia kobieta, teściowa jednego z mężczyzn, chcąc w ten sposób uniemożliwić kradzież pojazdu. 60-latka została potrącona i poniosła śmierć na miejscu. Sprawcy odjechali, nie udzielając pomocy ofierze.
Według wstępnych ustaleń za tragiczne wydarzenia odpowiedzą mężczyźni w wieku od 19 do 32 lat. Pochodzą z różnych stron Polski, m.in. z Bydgoszczy, Śląska i właśnie Kołobrzegu. Jak informuje prokuratura z Białogardu, ta grupa miała poznać się dzień wcześniej na plaży. Tam umówili się na dokonanie kradzieży auta z konkretnego gospodarstwa we wsi pod Sławoborzem. Motywem miała być zemsta za konflikt na tle uczuciowym z dziewczyną pochodzącą z poszkodowanej rodziny.
Mężczyźni, którzy dokonali napadu usłyszeli już zarzut usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Nie wiadomo jeszcze jak zostanie zakwalifikowane śmiertelne potrącenie kobiety – jako wypadek czy zabójstwo.
Jest jeszcze jedna osoba, której nie było na miejscu zdarzenia – będzie ona odpowiadać za podżeganie do czynu zabronionego.
Aktualizacja: skontaktowała się z nami rodzina tragicznie zmarłej kobiety. Według relacji osób spokrewnionych, 60-latka uciekała przed napastnikiem, a nie próbowała zatrzymywać kradziony pojazd. Publikujemy również tę wersję wydarzeń, z nadzieją, że prowadzone śledztwo wykaże co tak naprawdę wydarzyło się w gospodarstwie pod Sławoborzem. Do sprawy wrócimy

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze