Henry Stokholm z Danii, który w piątkowy poranek wyruszył wpław przez Bałtyk, z Kołobrzegu na Bornholm, ma już 2/3 trasy za sobą.
Jak relacjonują towarzysze, którzy asekurują śmiałka, Henry płynie średnio około 2km na godzinę. Ostatnią część jego trasy utrudniły mu jednak silne prądy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 54-latek do wyspy Bornholm powinien dotrzeć w ciągu maksymalnie 15 godzin.
Przypomnijmy, że 54-latek płynie bez pianki. Sportowiec ma cel, który z pewnością dodaje sił – prowadzi zbiórkę na rzecz ukraińskich dzieci poszkodowanych w wojnie. Jeśli chcesz wspomóc zbiórkę możesz zrobić to tutaj.
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze