Do zuchwałej kradzieży dwóch zniczomatów doszło na cmentarzach w Dygowie i Wrzosowie. - To była zorganizowana akcja, podobne historie miały miejsce w wielu innych miejscowościach, wiemy to od firmy, która te zniczomaty u nas stawiała – mówi Grzegorz Starczyk, wójt gminy Dygowo.

Automaty do zakupu zniczy pojawiły się w Dygowie i Wrzosowie w połowie 2018 roku na wydzierżawionym przez gminie terenie. Dzięki takiemu rozwiązaniu, mieszkańcy mogli zakupić, bezpośrednio na cmentarzu, znicze i wkłady. Aż do kwietnia tego roku – choć dokładnie nie wiadomo kiedy zniczomaty zniknęły z terenów cmentarzy. - Początkowo sądziliśmy, że są one w trakcie wymiany, dopiero później dowiedzieliśmy się, że zostały skradzione – mówi wójt. Nie da się ukryć, że kradzież tak dużych i ciężkich automatów wymagała sporego wysiłku – waga jednego z takich urządzeń przekracza 100 kg.
Sprawa została zgłoszona na policję, jednak już wiadomo, że na cmentarzu pojawią się kolejne automaty – tym razem jednak zostaną one wyposażone w urządzenia GPS, tak, aby zabezpieczyć je przed kolejną, ewentualną próbą kradzieży.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.cyrki w tym Dygowie, baaardzo bezpiecznie. fajne "tłumaczenia" wójta. dookoła syf, pijaństwo pod sklepami, pozarastane pobocza. lepiej niech lamp w nocy nie gasi, a i jakiś monitoring by się przydał w gminie. radni to tylko podwyżki wójta potrafią przyklepywać, jak nie podatki to woda lub śmieci...
cyrki w tym Dygowie, baaardzo bezpiecznie. fajne "tłumaczenia" wójta. dookoła syf, pijaństwo pod sklepami, pozarastane pobocza. lepiej niech lamp w nocy nie gasi, a i jakiś monitoring by się przydał w gminie. radni to tylko podwyżki wójta potrafią przyklepywać, jak nie podatki to woda lub śmieci...