Kilka miesięcy temu zastrzegli nazwę, a dzisiaj próbują odebrać ją innym – do szkolącej dzieci Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg wpłynęło pismo od stowarzyszenia kierowanego przez prezesa Adama Dzika o zaprzestanie używania tej nazwy. Ta sytuacja podzieliła środowisko sportowe w naszym mieście. Kluby i stowarzyszenia występujące pod znakiem Kotwicy zastanawiają się kto będzie następny.

Od 58 nie było takiej sytuacji
W Kołobrzegu trzy kluby posiadają w nazwie Kotwica Kołobrzeg. To MKP Kotwica Kołobrzeg, której prezesuje obecnie Adam Dzik, MKS Kotwica Kołobrzeg 50 czyli koszykarze oraz Akademia Piłkarska Kotwica Kołobrzeg, która szkoli dzieci i młodzież. Sama nazwa Kotwica Kołobrzeg funkcjonuje od 1958 roku i od lat, pod właśnie tą nazwą, funkcjonowały kluby sportowe wielu sekcji, oprócz piłki nożnej, były to m.in. siatkarze, łucznicy czy lekkoatleci, a także stowarzyszenia sportowe jak np. obecne Stowarzyszenie Miłośników Klubu Sportowego Kotwica Kołobrzeg czy Socios Kotwica Kołobrzeg. Jak potwierdzają nasi rozmówcy, sytuacji w której jeden klub rościłby sobie prawo do zastrzeżanie tej nazwy nie było nigdy. A jednak tak się właśnie stało.
Kotwica Dzika czyli Kotwica Kołobrzeg?
W maju tego roku, stowarzyszenie Adama Dzika zastrzegło nazwę Kotwica Kołobrzeg w Urzędzie Patentowym. Kilka dni temu Akademia Piłkarska o tejże nazwie otrzymała pismo o zaprzestaniu używania znaku Kotwica Kołobrzeg. Powód? „Brak realizacji głównego celu (…) szkolenia dzieci i młodzieży dla MKP Kotwica” czytamy w piśmie przesłanym do AP. - Absolutnie nie zgadzamy się z tym zarzutem, przekazujemy co sezon naszych zawodników– mówi Rubina Kosmala z zarządu AP i podkreśla, że inną sprawą jest jak piłkarska „Kotwa” traktuje zawodników z miasta. - Często nie mają możliwości rozwijać się dalej w MKP. W ubiegłym sezonie mieli trzech naszych wychowanków w pierwszym zespole. Dzisiaj każdy gra w innym klubie – zaznacza R. Kosmala i przekazuje dokładne dane z których wynika, że AP co roku przekazuje MKP co najmniej kilkunastu zawodników.
O co więc chodzi?
Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to...
Nasi rozmówcy podkreślają, że w całej sprawie chodzi o pieniądze czyli np. dotację dla młodzieży. MKP Kotwica, która 12 lat temu zrezygnowała z kształcenia dzieci i właśnie wówczas w tym celu powstała Akademia Piłkarska, trzy lata temu wznowiła działalność na tym polu. Tym samym akademia, która dotychczas dopełniała działania klubu stała się konkurencją. W grę wchodzą również prywatne animozje między obydwoma stowarzyszeniami. Czy jednak powinny być one podstawą do takich działań? - Komu to służy? Bo na pewno nie dzieciom, nie rodzicom, ani zawodnikom – mówi R. Kosmala. Zapowiada, że Akademia Piłkarska będzie walczyć o zachowanie nazwy Kotwica Kołobrzeg.
Kto ma prawo do nazwy?
O sprawę zapytaliśmy również Kamila Grabonia, prezesa koszykarskiej Kotwicy. - Sytuacja jest kuriozalna – uważa K. Graboń – Nie powinno dochodzić do sytuacji, w której tylko jedno stowarzyszenie ma prawo do nazwy, która funkcjonuje w przestrzeni miejskiej od prawie 65 lat. Absolutnie odcinamy się takich działań, które dzielą środowisko sportowe.
Do czasu ukazania się tekstu nie otrzymaliśmy komentarza od dyrektora MKP Kotwica Kołobrzeg Łukasza Bednarka. Zapytaliśmy m.in. o to, jaki jest cel zastrzegania nazwy, która w świadomości wielu kołobrzeżan nie kojarzy się z prywatną własnością, a dobrem społecznym. Kiedy tylko otrzymamy odpowiedź opublikujemy ją na naszym portalu, podobnie jak komentarz prezydent miasta Anny Mieczkowskiej.
Przypomnijmy bowiem, że MKP Kotwica Kołobrzeg jest klubem, który otrzymuje największą dotację z budżetu miasta – ponad milion złotych rocznie.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze