Do zatonięcia jachtu doszło w sobotę w godzinach popołudniowych. Jednostka o nazwie K2 nagle zaczęła nabierać wody i wkrótce osiadła na dnie. Pracownikom kołobrzeskiego portu udało się zabezpieczyć łódź żaglową przed wyciekiem ropy.
Jednostka w porcie jachtowym stacjonowała od około 3 lat. Nasz reporter był na miejscu i jak udało się mu ustalić, możliwą przyczyną zdarzenia mogła być awaria zaworu pompy grzewczej. Jak było naprawdę? Szczegóły poznamy po wydobyciu żaglówki, a to ma nastąpić na początku przyszłego tygodnia.
To nie pierwsze takie zatonięcie w kołobrzeskim porcie jachtowym. Przypomnijmy, że trzy lata temu w podobnych okolicznościach (warunki pogodowe) doszło do zatopienia legendarnej drewnianej żaglówki ARK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze