Reklama

 

 



Wasiewski nie stracił stanowiska. - Dygowo to nie Wilkowyje – mówił przewodniczący

18/05/2017 13:44

Nie powiodła się dzisiejsza próba odwołania Artura Wasiewskiego z funkcji przewodniczącego Rady Gminy Dygowo. Podczas sesji nadzwyczajnej za pozostawieniem radnego na dotychczasowym stanowisku głosowało 8 na 15 gminnych samorządowców.



Mimo próśb wójta Grzegorza Starczyka o merytoryczną dyskusję nie obyło się bez emocjonalnych wypowiedzi. Rozpoczął sam Wasiewski, który odpowiadał na wniosek o własne odwołanie, w którym opozycyjni radni zarzucili mu m.in. arogancję, stronniczość i tworzenie podziałów w radzie. - To wierutne kłamstwa (…) nie macie rzeczowych argumentów, aby mnie odwołać (…) Niektórzy się naoglądali „Rancza” i zamarzyły im się Wikowyje. A Dygowo to nie Wilkowyje – mówił przewodniczący w przygotowanym przez siebie oświadczeniu. Ponadto oskarżył podpisanych pod wnioskiem o polityczne ambicje zagarnięcia stanowisk w radzie i plagiat uzasadnienia postulatu o odwołanie, które zostało skopiowane z podobnego wniosku Rady Gminy Jedlnia Letnisko z 2013 roku. - Czy jako przewodniczący nie zasłużyłem sobie na jakieś autorskie, prawdziwe powody, aby mnie odwołać? – pytał Artur Wasiewski.

Jeden z podpisanych pod wnioskiem radnych, Piotr Krysztofiak potwierdził, że z internetu ściągnął wzór takiego postulatu. Jednak zastrzegł, że wszystkie zawarte w nim zarzuty odnoszą się do Artura Wasiewskiego. - Mam nadzieję, że nawet jeśli przewodniczący nie zostanie odwołany, to zmieni swoje postępowanie, da mu to do myślenia – tłumaczył nam Krysztofiak podczas ogłoszonej na sesji przerwy.

Radni będą mieli okazję to sprawdzić, bo większość z nich zagłosowała za pozostawieniem przewodniczącego na stanowisku. Radny ocalił swoją funkcję jednym głosem. Czyim? Tego nie wiadomo, bo głosowanie było tajne. Wiadomo jednak na pewno, że już na poprzedniej sesji, kiedy złożono wniosek o odwołanie, jeden z podpisanych pod nim ośmiu radnych, Krzysztof Kaczor, wycofał się z głosowania nad postulatem prosząc o „czas na przemyślenie sprawy z szacunku dla tych, którzy mają odmienne zdanie”. Gdyby do tego nie doszło, najprawdopodobniej przewodniczący zostałby odwołany na poprzedniej sesji.(iws)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości