Na pytanie, o najbardziej klasyczne stylizacje paznokci, najczęściej padają dwie odpowiedzi — czerwone albo frencz. Te pierwsze nikogo nie dziwią, bo czerwień od dekad kojarzona jest z elegancją i dobrym stylem, na dodatek wyróżnia się dużą uniwersalnością i pasuje do różnych stylów. Druga odpowiedź jest natomiast dość zaskakująca, bo mimo tego, że taka stylizacja jest bardzo wyróżniająca, to moda na nią nie mija, wręcz przeciwnie — co sezon pojawiają się wariacje na temat francuskiego zdobienia paznokci. Skąd ta popularność i jakie artykuły wybrać, żeby malowanie było szybkie i estetyczne? Już podpowiadamy!
W latach 70. w Hollywood pojawiła się potrzeba stworzenia jednego uniwersalnego koloru lakieru do paznokci. Wynikało to z tego, że aktorki, chcąc zaoszczędzić czas, szukały neutralnego sposobu malowania, który pasowałoby do wszystkich granych w filmie czy serialu scen. Do współpracy w tworzeniu tego innowacyjnego produktu został zaproszony Jeff Pink, właściciel marki kosmetycznej ORLY.
Skąd pomysł na stylizację z charakterystyczną białą końcówką? Chodziło o maksymalne podkreślenie naturalności płytki, a jak łatwo zauważyć, jej zakończenie jest zdecydowanie jaśniejsze. Podobno, żeby uzyskać taki efekt, wiele kobiet decydowało się na oznaczanie wolnego brzegu paznokcia, czyli tej wystającej za opuszek części, białym lakierem lub kredką od spodu płytki. Dzięki temu dłonie wydawały się czyste i delikatne. Jeff Pink postanowił wykorzystać ten trik, jako inspirację do stworzenia jednego z najbardziej rozpoznawalnych stylów malowania na całym świecie — french manicure — podkreślając końcówkę paznokci jasnym, białym lakierem.
Po tym, jak już powstał oryginalny sposób, rozpoczęły się poszukiwania idealnego koloru do pozostałej części płytki. I tak decyzja padła na zbliżony do naturalnego koloru, jasny różowy odcień lakieru. Gwiazdy oszalały na punkcie tego zdobienia i dlatego od ponad 50 lat cieszy się ono dużą popularnością.
Ta historia zaskakuje wiele osób przede wszystkim z dwóch powodów. Pierwszy, choć mniej istotny — ten styl malowania zapoczątkował mężczyzna, który w swojej karierze rozwinął jeszcze kilka innych produktów kosmetycznych, w tym lakiery termiczne, zmieniające kolor pod wpływem temperatury. Drugi natomiast jest dość zabawny, bo dowodzi, że francuski manicure nie ma nic wspólnego z Francją, prócz jednego członu nazwy. Dlaczego więc tak się go określa? Jedno z najbardziej związanych z modą europejskich Państw już wtedy wyróżniało się elegancją, klasą i wskazywało na sympatię do luksusu, a jednocześnie podkreślania naturalnego piękna. Właśnie dlatego, uznano, że taka nazwa najlepiej odwzoruje to, jakie ta stylizacja ma cechy.
Fakt, że ten sposób stylizacji paznokci jest od tylu lat ciągle w trendach, pokazuje, jak uniwersalne i stylowe jest to rozwiązanie. Co więcej, w bardzo łatwy sposób udaje się je modyfikować. Najprostszym sposobem jest dodanie zdobienia. Świetnie sprawdzą się drobne cyrkonie, malowany wzór albo połyskujący pyłek czy wcierka. Jeśli stylizacja nadal ma pozostać delikatna i elegancka, to dla zwrócenia uwagi wystarczy wystylizować jeden paznokieć, na przykład ten na palcu serdecznym.
Bardzo dobrym pomysłem jest też zamienienie klasycznej białej końcówki paznokcia, na kolorową. W tym wypadku można stosować każdy odcień, od klasycznych, jak czerń i czerwień, po nietuzinkowe, jak neony czy pastele. Dla urozmaicenia stylizacji całość można wykończyć matowym topem.
W udanej stylizacji kluczowy jest dobór wysokiej jakości produktów, którymi jest ona wykonana. Francuski manicure przygotowywany jest z wykorzystaniem lakierów hybrydowych lub klasycznych, ale istotne są też bazy żele do paznokci i topy.
Jeśli interesuje Cię lakier do frencha, który jest najbliżej klasycznego rozwiązania, to najlepiej postawić na delikatny, wręcz pastelowy odcień różu. Zależy Ci na naturalności? W takim razie dopasuj kolor produktu zarówno do Twojego gustu, jak i karnacji. Czasem zdarza się też, że lepiej pasuje beż albo lekko mleczny, kremowy odcień. Unikaj jaskrawych barw, bo najczęściej prezentują się zbyt intensywnie w połączeniu z białym zakończeniem paznokcia.
Idąc do kosmetyczki, wiele osób zastanawia się, czy francuski manicure jest nadal modny — i tak, jest. Nic dziwnego, obserwujemy go na paznokciach we wszystkich sezonach, u wielu różniących się od siebie stylem czy wiekiem osób — ten rodzaj malowania pasuje po prostu każdemu.
French jest popularny, bo:
łatwo go namalować, bez konieczności używania dodatkowego sprzętu,
sposób wykonania białej końcówki optycznie zmienia kształt płytki paznokcia,
można sprawnie wykorzystać go w aktualnie obowiązujących trendach,
pasuje do wielu stylizacji i estetycznie zdobi dłonie,
kojarzy się z wysoką dbałością i ponadczasowym stylem,
sprawdzi się zarówno na krótkich, jak i długich płytkach o różnych kształtach,
kryje niedoskonałości.
Jeśli nie korzystasz z usług stylistki paznokci, tylko chcesz wykonać to zdobienie samodzielnie w domu, to korzystając z odpowiedniego sprzętu, na pewno sobie poradzisz. Najlepiej mieć pod ręką bardzo precyzyjny pędzelek, którym łatwo wykonasz dokładną kreskę.
Jednym ze sposobów jest też odciśniecie końcówki od gąbki lub stempla. Wystarczy równomiernie rozmieścić lakier na narzędziu i wbić delikatnie czubek płytki. Na rynku dostępne są też liczne wzorniki, ułatwiające malowanie.
Uniwersalność tego rodzaju zdobienia sprawiła, że od wielu lat stale cieszy się dużą popularnością. Francuski manicure jest regularnie udoskonalany i modyfikowany zgodnie z aktualnie obowiązującymi trendami, dzięki czemu zachowuje swój klasyczny charakter, a jednocześnie wyróżnia się dobrym stylem i wysoką estetyką. I chociaż wydaje się, że samodzielne wykonanie takiej stylizacji nie należy do najprostszych sposób, to praktyka czyni mistrza. Wystarczy odrobina wolnego czasu, dobre akcesoria do malowania i cierpliwość, żeby wypracować sobie wygodny system. Stwórz sobie ponadczasowy manicure — do dzieła!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze