Po ponad 15 latach przerwy, na zachodniopomorskie lotnisko powróciły zimowe połączenia czarterowe do Egiptu. To ważne wydarzenie zarówno dla portu lotniczego, jak i mieszkańców regionu, którzy ponownie zyskali możliwość bezpośrednich lotów wakacyjnych w sezonie zimowym.
22 Grudnia na pokładzie inauguracyjnego rejsu znalazło się 185 pasażerów, którzy po około 4 godzinach i 20 minutach lotu dotrą do jednego z najpopularniejszych kurortów wypoczynkowych nad Morzem Czerwonym – Sharm El-Sheikh. Loty na tej trasie realizowane będą w każdy poniedziałek, umożliwiając wypoczynek na 7 lub 14 dni.
– Uruchomienie zimowych połączeń czarterowych to istotny krok w rozwoju oferty lotniska i odpowiedź na rosnące zainteresowanie zagranicznymi wyjazdami w sezonie zimowym – podkreśla Maciej Dziadosz, prezes Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów. Jak dodaje, to nie koniec nowości. Od czerwca 2026 roku, we współpracy z TUI, z lotniska będzie można polecieć na Kretę, a od marca przyszłego roku uruchomione zostanie połączenie do Bergen realizowane przez Wizz Air.
Sharm El-Sheikh od lat cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Przyciąga gwarancją słonecznej pogody przez cały rok oraz rozbudowaną bazą hotelową nastawioną na komfortowy wypoczynek.
– Naszym priorytetem jest to, aby pasażerowie mogli rozpocząć podróż jak najbliżej domu. Połączenie ze Szczecina do Sharm El-Sheikh to większa wygoda dla mieszkańców regionu oraz dodatkowa wartość dla biur podróży – mówi Agnieszka Mrozek, dyrektor zarządzająca Join UP! Polska. Jak podkreśla, celem jest zapewnienie komfortowej i dobrze zorganizowanej podróży z wylotem blisko miejsca zamieszkania.
Oferty czarterowe z wylotem ze Szczecina do Egiptu dostępne są na stronie lotniska w zakładce czartery, na stronach touroperatorów oraz w biurach podróży w całym regionie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze