Reklama

 

 



„Zastraszanie radnych i naruszenie konstytucji". Skandalu na „konikach" ciąg dalszy (video)

25/02/2019 18:41

Polityczna dyskryminacja, a także „zastraszanie" radnych i „naruszanie wartości konstytucyjnych". W takim kontekście o słowach Gromka i „pisowskim brudzie" mówiło dzisiaj trzech działaczy tej partii. Znamienna była natomiast nieobecność, znieważonej przez byłego prezydenta, Renaty Brączyk, która podkreślała na łamach naszego portalu, że nie chce z tej sytuacji robić „sprawy politycznej".



Czesław Hoc, Henryk Carewicz i Maciej Bejnarowicz wystosowali w poniedziałek oświadczenie na temat zachowania byłego prezydenta Janusza Gromka na gali wręczenia Koników Kołobrzeskich (pisaliśmy o tym tutaj). Przypominamy; prezydent podszedł do radnej klubu PiS Renaty Brączyk i podawszy jej rękę powiedział „ile będę musiał myć rękę po tym PiS-owskim brudzie". Słowom tym, jak twierdzą świadkowie, miało towarzyszyć protekcjonalne klepanie po twarzy. Janusz Gromek był wówczas w towarzystwie posła Bartosza Arłukowicza.


To właśnie w kontekście tych słów europoseł Hoc mówił o „naruszaniu wartości konstytucyjnych" czyli „dyskryminacji politycznej". - Kto milczy ten zezwala – cytował poseł – Nie można milczeć na tego typu działania. Bo zdarzyło się coś co narusza wszelkie granice ludzkiej przyzwoitości – mówił. Polityk podkreślił, że prezydent Gromek obraził również jednego z najmłodszych radnych; Piotra Rzepkę. Miał do niego powiedzieć: „A ty idź się leczyć do szpitala psychiatrycznego..spadaj, spieprzaj". Słowa te potwierdził nam sam radny.


Hoc wezwał władze PO do wyciągnięcia „konsekwencji" wobec byłego prezydenta a obecnego członka Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego. Maciej Bejnarowicz zaapelował natomiast do prezydent Anny Mieczkowskiej o „zrobienia z tym porządku", choć w żaden sposób nie sprecyzował w jaki sposób Mieczkowska mogłaby wpłynąć na niezależnego od niej polityka. Nie wyjaśniono również, obecnym tłumnie na konferencji dziennikarzom, o jakie konsekwencje będą wnioskować do władz PO czy Urzędu Marszałkowskiego, działacze Prawa i Sprawiedliwości.


Dlaczego? Bo politycy nie chcieli odpowiadać na pytania dziennikarzy.





Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości