Po niemal godzinnej, momentami gorącej dyskusji radni jednogłośnie wyrazili zgodę na podpisanie porozumienia z Koszalinem dotyczącego wywozu części frakcji bio do spalarni w Sianowie. Zdaniem władz miasta ma to w znacznym stopniu ograniczyć uciążliwy smród, który od lat doskwiera mieszkańcom zachodniej części Kołobrzegu.
Zdaniem prezydent Anny Mieczkowskiej takie działanie może w dużej mierze pomóc w zwalczeniu tego uciążliwego problemu. Przypomnijmy, że miasto nie może na tę chwilę pozbyć się całej frakcji bio ze względu na trwające porozumienie międzygminne. W ciągu następnych czterech lat, bo tyle potrzeba na uporządkowanie spraw proceduralnych, ma natomiast powstać nowoczesna hala, dzięki której będzie możliwe niemal całkowite zniwelowanie smrodu.
Nie wszystkich radnych przekonały planowane działania. Radny Bartosz Bieńkowski z PiS stwierdził nawet, że jest to jak „umycie się pod jedną pachą”, ponieważ aby smród przestał być odczuwalny powinien być wywieziony w całości. Tymczasem, jak wnosił radny, do tej pory nie wiadomo do końca, czy przyczyną przykrego zapachu są odory z oczyszczalni ścieków czy kompostowni.
- Musimy podjąć działania, bo mieszkańcy tego oczekują - ripostowała prezydent – Ten jeden rok pokaże czy i na ile uda się zlikwidować ten problem. Podobnego zdania była większość radnych. Klub Koalicji Obywatelskiej podkreślał, że za podjęciem takich działań są sami kołobrzeżanie. - My prowadziliśmy konsultacje, rozmawialiśmy z mieszkańcami – mówiła Zuzanna Hazubska z KO.
Podjęcie uchwały przez Kołobrzeg nie kończy jednak całej sprawy. Teraz na porozumienie muszą zgodzić się radni z Koszalina. Już jutro będą podejmować tę decyzję na sesji Rady Miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze