To był wieczór, na który czekało wielu entuzjastów astronomii. Nad horyzontem Bałtyku miała pojawić się zorza polarna. Choć prognozy były bardzo obiecujące, to po zachodzie słońca niebo pozostawało spokojne. Na plaży zaczęli gromadzić się spacerowicze, turyści i łowcy zórz, którzy liczyli na spektakularny pokaz świateł. Trzeba jednak pamiętać, że zorza widoczna w Polsce nie przypomina tych intensywnych, kolorowych spektakli znanych z Norwegii czy Islandii. U nas ma najczęściej postać białawej chmury lub subtelnej poświaty. Mimo to wielu obserwatorów liczyło na coś więcej – i choć z początku nic na to nie wskazywało, po godzinie 22:00 niebo wreszcie zaczęło się zmieniać. Zorza pojawiła się nieśmiało, ale z każdą minutą przybierała na sile, tworząc malowniczy pokaz, szczególnie dla tych, którzy uchwycili ją aparatem. Dla wszystkich, którym udało się dotrwać do tego momentu, był to wyjątkowy wieczór. A dla tych, którzy nie mieli okazji sami obserwować zjawiska, przygotowaliśmy specjalną galerię, minuta po minucie, pokazującą, jak wyglądała ta niezwykła noc nad Bałtykiem.
foto: Michał Świderski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze