Mieszkańcy Drzonowa mogą na chwilę odetchnąć z ulgą. 44-letni mężczyzna, którego zachowanie od miesięcy budziło strach i niepokój, trafił do szpitala w Kołobrzegu po interwencji policji i konsultacji psychiatrycznej.
Sprawa od dłuższego czasu elektryzowała mieszkańców niewielkiej miejscowości w gminie Kołobrzeg. Do naszej redakcji trafiały relacje osób, które twierdziły, że żyją w ciągłym poczuciu zagrożenia. Według mieszkańców mężczyzna miał wielokrotnie grozić sąsiadom spaleniem domów i samochodów, dopuszczać się agresywnych zachowań, a także wzbudzać strach wśród dzieci. - Boimy się o siebie i swoje dzieci - mówili mieszkańcy, którzy prosili o nagłośnienie sprawy.
Jak relacjonowali, najmłodsi mieli obawiać się wychodzenia z domu i przebywania w pobliżu własnych posesji. Mężczyzna miał kierować wobec nich wulgarne i obraźliwe słowa. W ostatnich tygodniach doszło również do uszkodzenia samochodów, w tym jednego bardzo poważnie.
Sprawa była wielokrotnie zgłaszana policji. Mieszkańcy przekazywali funkcjonariuszom także nagrania dokumentujące agresywne zachowanie 44-latka. Dodatkowe emocje budziły pojawiające się wśród mieszkańców informacje o możliwych problemach psychicznych mężczyzny oraz trudnej sytuacji rodzinnej.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu, od początku roku funkcjonariusze interweniowali wobec mieszkańca Drzonowa ponad 30 razy na terenie całego powiatu kołobrzeskiego. Większość zgłoszeń dotyczyła zakłócania porządku publicznego. W samym Drzonowie odnotowano około dziewięciu interwencji.
Policja potwierdza również, że mężczyzna usłyszał łącznie siedem zarzutów, między innymi dotyczących kierowania gróźb, zniszczenia mienia oraz znieważenia funkcjonariuszy. Funkcjonariusze skierowali do prokuratury wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Prokurator poparł ten wniosek i skierował go do sądu, jednak sąd nie zdecydował się na zastosowanie aresztu. Wobec 44-latka zastosowano natomiast dozór policyjny.
W związku z napiętą sytuacją policja zwiększyła liczbę patroli w rejonie Drzonowa. Podczas jednej z ostatnich interwencji funkcjonariusze ponownie podjęli działania wobec mężczyzny.
- Zachowywał się irracjonalnie i wyrażał myśli rezygnacyjne - informuje mł.asp. Pamela Kiljan z kołobrzeskiej policji. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Kołobrzegu, gdzie po konsultacji psychiatrycznej został przyjęty na oddział. Dla wielu mieszkańców to pierwszy moment od miesięcy, kiedy mogą poczuć choć chwilowy spokój
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze