Reklama

 

 



Awantura o Plewkę i kto manipuluje obradami?

01/03/2016 22:49

Bardzo nerwowo rozpoczęła się wtorkowa sesja rady miasta. Poszło o wniosek w sprawie (nie)odwołanie przewodniczącego komisji uzdrowiskowej – Krzysztofa Plewki oraz nieudzielenie głosu jednemu z prezesów. Były mocne słowa i mocne...”parcie na szkło”.


Punktem zapalnym stała się udana próba zdjęcia z porządku obrad wniosku o zmianę przewodniczącego komisji uzdrowiskowej przez klub Porozumienie dla Kołobrzegu. Krzysztof Plewko, aktualny przewodniczący na początku sesji przeprosił za swoje zachowanie przede wszystkim wobec dwóch radnych Platformy Obywatelskiej – Karoliny Szarłaty Woźniak oraz Izabeli Zielińskiej. Obie radne kilka tygodni temu wyrażały swój sprzeciw w związku z nagannym, ich zdaniem, zachowaniem przewodniczącego podczas spotkań komisji uzdrowiskowej.
Przeprosiny nie zostały jednak najwyraźniej przyjęte, bo radna Zielińska odtworzyła głośno nagranie z jednego z posiedzeń komisji, z którego wynikało przede wszystkim, że część osób biorących w nim udział nie panuje nad emocjami.

Rozgorzała dyskusja, w trakcie której Platforma protestowała przeciwko zdjęciu wniosku z sesji. Radna Zielińska zarzucała Plewce, że nie „lubi kobiet” i nie traktuje ich jak równych sobie. Radny Dariusz Zawadzki wspomniał o tym, że PdK boi się odwołania przewodniczącego Plewki. - Gdyby strach mógł świecić dzisiejsze słońce miałoby kompleksy – obrazował poetycko członek klubu PO. Merytorycznie, nie metaforycznie zaś do sprawy odniósł się radny Ryszard Szufel, który stwierdził, że niedopuszczalne jest, aby przewodniczący komisji zachowywał się wobec pozostałych jej członków jak przełożony i poprosił o nie wycofywanie wniosku. Ten jednak głosami klubu Porozumienia został zdjęty z obrad.

Podgrzana atmosfera szybko dała o sobie znać, kiedy Wioletta Dymecka, przewodnicząca rady odmówiła głosu radnemu Szuflowi. Ten protestował z kolei przeciwko jej zachowaniu wobec Pawła Hryciowa, prezesa kołobrzeskich wodociągów, który, mimo wniosku prezydenta, nie został dopuszczony do mikrofonu. - To skandal – mówi radny Szufel – Mój głos został skasowany. Ja protestuję, aby Pani w ten sposób traktowała prezydenta. Pani manipuluje obradami sesji, ja mam prawo wysłuchać drugiej strony.

W podobnym tonie wypowiadali się pozostali radni Platformy. Izabela Zielińska nazwała zachowanie przewodniczącej „niedemokratycznym”, radny Dąbkowski nawoływał do wysłuchania prezesa Hryciowa. O spokój poprosiła radna Krystyna Strzyżewska z PdK a niezależny radny
Ireneusz Zarzycki o to aby nie popisywać się wypowiedziami na temat jednej czy drugiej osoby. Na to było już jednak za późno.
Ostatecznie przewodnicząca oddała głos zarówno Ryszardowi Szuflowi jak i prezesowi Hryciowowi, który tłumaczył radnym sprawy przedłużenia dotychczasowych taryf za wodę i ścieki. (iws)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości