Reklama

 

 



Chcą ratować polskie rybołówstwo. Rybacy na spotkaniu z ministrem

16/11/2016 17:24

O swoich obawach związanych z planowanym zmniejszeniem limitów na dorsza rozmawiali z ministrem Gróbarczykiem rybacy z województwa zachodniopomorskiego. Wyrazili również sprzeciw wobec nowo wybranego zespołu doradczego ministra.



Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zaczął spotkanie od krytyki poprzedniego rządu, który, jego zdaniem, nie zrobił nic, aby pomóc rozwiązać problemy polskich rybaków. - Nikt nie zostawił suchej nitki na ówczesnej władzy, jeśli chodzi o badania, szacowanie, zarządzanie połowami, czy pozyskiwanie środków unijnych – mówił Marek Gróbarczyk. Przekonywał zgromadzonych rybaków, że najistotniejsze dla resortu jest obecnie ratowanie rybołówstwa przybrzeżnego, choć zastrzegał również, że rząd nie ma możliwości negocjowania z Komisją Unijną w sprawie zwiększenia limitów połowowych na dorsza.


- Najważniejsze są w tej chwili rekompensaty. Musimy, jak najlepiej wykorzystać pieniądze, które są przeznaczone dla polskich rybaków – mówił minister. Rybacy zwracali uwagę na problem coraz mniejszych limitów połowowych, a także na niesprawiedliwy, ich zdaniem, przydział kwot dorszowych. - Powinniśmy wykluczyć z limitów te jednostki, które w poprzednich latach nie odławiały dorsza, a żyją z handlu limitami. To są szkodniki, nie prawdziwi rybacy, którzy chcą ciężko pracować – mówił Bartłomiej Gościniak ze Stowarzyszenia Armatorów Łodziowych z Kołobrzegu. Młody przedsiębiorca poruszył również kwestię rekompensat dla rybaków. - To są działania krótkotrwałe, my chcemy wiedzieć co dalej – pytał podczas spotkania z ministrem.


O kwestiach związanych z malejącymi kwotami na dorsze mówił również Ryszard Klimczak, prezes Stowarzyszenia Armatorów Rybołówstwa Morskiego. Wyraził również, głośno popierany przez zebranych, pogląd na wybrany przez ministra zespół doradczy. - W suwerennie wybranym, jak nam powiedziano, zespole nie ma ani jednego rybaka z województwa zachodniopomorskiego. To poważny błąd, bo tutaj na zachodnim wybrzeżu Bałtyku problemy są zupełnie inne niż w pozostałych województwach. My nie mamy w radzie żadnego przedstawiciela – mówił Klimczak.


Gróbarczyk obiecywał podczas spotkania, że resort zrobi wszystko, aby zabezpieczyć polskich rybaków. Najtrudniejsze, jak sam przyznał, są rozmowy w Komisji Europejskiej na temat zwiększania limitów na dorsza. - Tam nie ma atmosfery sprzyjającej takim rozmowom – powiedział. (iws)



{module Opal Nowy}
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości