W czwartek, w koszalińskim Sądzie Okręgowym, ruszył proces „krwawego Tulipana” - bo tak Mariusza G., seryjnego zabójcę z Kołobrzegu, nazwały ogólnopolskie media. G. przyznał się podczas rozprawy, do zabójstwa trzech kobiet; 31-letniej Iwony K., 37-letniej Anety D. i 54-letniej Bogusławy R. Oskarżony nie zgodził się natomiast z prokuraturą, że działał z pobudek zasługujących na szczególne potępienie, czyli po to, aby się wzbogacić. Fakt dlaczego pozbawił życia aż trzy osoby chce wyjaśnić później - po zakończeniu postępowania dowodowego. Na ławie oskarżonych, oprócz niego, zasiadły jeszcze cztery osoby; Sebastian T., Dorota Ł., Łucja S. i Karolina S., które zdaniem prokuratury, pomagały mu, na różnych etapach, w zbrodniczym procederze.

Na salę sądową Mariusz G. wszedł specjalnym korytarzem, w towarzystwie konwojujących go policjantów. Średniego wzrostu, krępej budowy ciała, z widocznie zaznaczonym brzuszkiem. Na pierwszy rzut oka trudno zobaczyć w nim „idealnego mężczyznę”, jak nazwała go w sądzie jego była narzeczona – Dorota Ł. Jedynie kiedy zabierał głos, słychać, że jest elokwentny, a przede wszystkim, zważywszy na okoliczności, niezwykle spokojny i rzeczowy. Mówił pewnie, donośnie, bez wahania i emocji. Bez zająknięcia stwierdził na przykład podczas rozprawy, że ujawnił miejsca zakopania zwłok, bo uważa, że „właśnie to należało zrobić, że to był jego obowiązek”.
Samo odczytywanie aktu oskarżenia wobec G, przez prokurator Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Katarzynę Żukrowską, trwało około 30 min. Najważniejsze zarzuty dotyczyły zabójstw. Pozostałe (razem było ich 19) związane były m.in. z posiadaniem broni, wyłudzaniem kredytów czy przywłaszczaniem mienia ofiar - do tych działań G. się nie przyznaje. Oskarżony odmówił składania wyjaśnień, zapowiadając, że zrobi to później. Złożył natomiast oświadczenie – podkreślił, że pozostali oskarżeni „nie byli wtajemniczeni, nie mieli wiedzy o wydarzeniach, ani możliwości wpłynięcia na jego zachowanie”. - Jedyną osobą na której spoczywa wina, jestem ja – mówił G. podczas pierwszej rozprawy.
Więcej informacji o działaniach głównego oskarżonego znajduje się natomiast w jego wyjaśnieniach złożonych podczas postępowania przygotowawczego. Odczytała je sędzia Anna Rutecka – Jankowska, przewodnicząca składu orzekającego. To właśnie stąd wiadomo m.in., że do jednego z zabójstw doszło w „urokliwym miejscu” w Obrotach, podczas pikniku. W swoich zeznaniach oskarżony nie podał jednak szczegółów, tłumacząc, że opowie o tym później. Mówił również o sobie, że jest „naukowcem, który poszukuje ropy” i „pomaga wielu osobom, bo lubi”.
Ciekawe informacje na temat G. podał również Sebastian T., oskarżany m.in. o zacieranie śladów. Mężczyzna podczas przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym stwierdził, że 45-latek wydawał mu się „normalnym człowiekiem”, ale miewał dziwne pomysły. Chciał na przykład zakładać mafię i „władać Kołobrzegiem”, pytał Sebastiana T., czy mógłby kogoś oblać kwasem, czy zna bezwzględnych „Rusków”, chciał także otwierać agencję towarzyską, czy wpisał w przeglądarkę google hasło „jak zabić człowieka siekierą”. T. zeznał również, że wokół Mariusza G., wciąż „kręciły się jakieś kobiety”.
Podczas pierwszej rozprawy oprócz Sebastiana T., który nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, sąd przesłuchał również m.in. Dorotę Ł, byłą narzeczoną Mariusza G. Kobieta odmówiła składania wyjaśnień, ale potwierdziła te złożone wcześniej, z których wynika, że nie miała pojęcia o zbrodniczej działalności przyszłego męża.
W najbliższym czasie Mariusz G. zostanie poddany badaniom psychiatryczno-psychologicznym w Szpitalu Regionalnym w Kołobrzegu. Mają one zdiagnozować, czy cierpi on m.in. na dysfunkcje natury psychicznej czy umysłowej, które mogłyby wpłynąć na jego działania czy poczytalność. Opinia biegłych będzie jednym dowodów w tej sprawie.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gdyby miał odrobinę honoru i naprawdę chciał zadośćuczynić rodzinom i nam wszystkim, powinien jeszcze przed procesem się powiesić w celi. Tchórz i gnida!!!
a już myślałam, że to o tobie
Naoglądał się za dużo filmów o gangster ach. ????????
Tylko czapa dla takiego, dawniej KS, zero litości tak jak on nie miał jej dla ofiar.
Uważam że ten nie wiem jak go nazwać ale na pewno nie człowiek, że ten osobnik powinien dostać bezwzględne dożywocie, bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. A celę powinien dostać taką żeby współwięźniowie "umilili " mu życie. Nie powinno być litości dla takich... , oni wychodzą na wolność i później sytuacja się niestety dla ofiar powtarza.
Ten człowiek zasługuje na tortury żeby żałował swoich czynów ,żeby nigdy już nie krzywdził żadnych osób, to chory człowiek
Gdyby miał odrobinę honoru i naprawdę chciał zadośćuczynić rodzinom i nam wszystkim, powinien jeszcze przed procesem się powiesić w celi. Tchórz i gnida!!!
a już myślałam, że to o tobie
Naoglądał się za dużo filmów o gangster ach. ????????