Reklama

 

 



Cyfrowa rewolucja w zarządzaniu zielenią. Kołobrzeg jako pierwszy rusza z nowym systemem

08/07/2025 14:48

W Kołobrzegu rusza nowatorski projekt – „Smart Tree Inventory”, czyli system inteligentnego zarządzania zielenią. To pierwsze tego typu rozwiązanie wdrażane przez samorząd w Polsce. Innowacyjna platforma pozwala nie tylko dokładnie zbadać każde drzewo w pasach drogowych, ale też określić jego kondycję zdrowotną, rolę w ekosystemie miasta, a nawet wartość materialną. Na specjalnie zorganizowanej konferencji władze miasta zaprezentowały szczegóły projektu.


Już w tym tygodniu specjalnie przystosowany pojazd, wyposażony w zaawansowany zestaw skanerów laserowych, przeskanuje 5 tysięcy drzew, bo tyle zostało objętych projektem, rosnących wzdłuż kołobrzeskich ulic.

 

Każde z nich otrzyma swojego cyfrowego bliźniaka, którego dane zostaną zapisane w centralnym systemie. Dzięki temu możliwe będzie dokładne określenie jego kondycji, stanu, wpływu na ekosystem. Technologia pokazuje nawet ilość wytwarzanego przez drzewo tlenu.

 

Do czego potrzebny jest taki system? Jak podkreślają urzędnicy, służy on przede wszystkim do analizy danych oraz wspomagania zarządzania drzewostanem – od planowania zabiegów pielęgnacyjnych, przez ocenę stanu zdrowia drzew, po projektowanie inwestycji drogowych z uwzględnieniem korony i systemu korzeniowego. Koszt wdrożenia systemu dla 5 tysięcy drzew wynosi 110 tysięcy złotych. W cenie zawarte są także szkolenia dla pracowników, dostęp do platformy, skany oraz dwuletnie wsparcie techniczne. Technologia została już z powodzeniem przetestowana i wdrożona m.in. w Londynie, Berlinie, Malmö, Rzymie, Las Vegas czy Singapurze. Pierwsze skany drzewostanu miasto ma otrzymać już w sierpniu.

Reklama

 

Całość konferencji w materiale wideo.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/07/2025 17:40
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz___Kołodziejczyk 2025-07-09 10:32:39

    DRZEWNE SMART CITY PO KOŁOBRZESKU – O CO CHODZI Z „SMART TREE INVENTORY” Uprzedzam – będzie długo ale mocno wierzę, że warto poczytać. Anna Mieczkowska - Prezydent Miasta Kołobrzeg i pani Zastępca Prezydenta Ewa Pełechata w dniu dzisiejszym triumfalnie ogłosiły dołączenie Kołobrzegu do awangardy światowej w dziedzinie zaawansowanego ucyfrowienia nadzoru nad drzewostanem miejskim. Pokazały to wszystko lokalne kołobrzeskie media skupiając się na zaprezentowaniu zarysu zalet i cząstki możliwości. Jeśli tylko mam chwilę czasu – pozostaję wielkim fanem głęboko przemyślanych rozwiązań cyfrowych w różnych dziedzinach i z zapałem śledzę „co w tej trawie piszczy”. Moje akademickie zajęcie wspierało to zainteresowanie umożliwieniem wglądu w mnóstwo ciekawych koncepcji, wdrożeń i już komercyjnie funkcjonujących rozwiązań, o czym potem godzinami gadaliśmy ze Słuchaczami. Więc skoro w mojej małej ojczyźnie zaawansowane skanery i sztuczna inteligencja mają zrobić galaktyczny postęp w ochronie kołobrzeskich drzew – z wielką radością prześwietlę ten temat! Co to jest „Smart Tree Inventory”? Generalnie chodzi o zaawansowany system inwentaryzacji i zarządzania drzewostanem polegający na budowie cyfrowej bazy danych z każdą możliwą do pozyskania informacją o drzewach, dzięki której będzie można monitorować stan drzewostanu w ciągu wielu lat. Ma to służyć diagnostyce bieżącej, a po pozyskaniu odpowiedniej ilości danych - wyciąganiu wniosków na daleką przyszłość. Współczesne metody poboru i analizy informacji wizualnej oraz geograficznej pozwalają na późniejsze użytkowanie tych danych w różnych bardzo daleko idących zastosowaniach, również w połączeniu z innymi narzędziami informatycznymi do zarządzania miastem – o czym później. Zbieranie danych do systemu odbywa się w dwojaki sposób. Po pierwsze wykorzystuje się wielopłaszczyznowy pomiar geograficzny (GIS), fotogrametryczny i/lub laserowy z wykorzystaniem zaawansowanych głowic optoelektronicznych i systemów analizy obrazu. Odbywa się to za pomocą pojazdów lub dronów naziemnych i latających wyposażonych w odpowiednie głowice (zestawy pomiarowe). Czasem jest to samochód, czasem łazik, a czasem ciężki dron powietrzny. W ten sposób wskazuje się miejsce drzewa w Świecie, jego kształt, objętość i ulistnienie korony, wydajność tlenowa, cyrkulacja wody i innych substancji, choroby, jakość zestawień, sąsiedztwa poszczególnych roślin, odległość od innych obiektów wyrażając te parametry w taki sposób by potem łatwo znaleźć wspólny mianownik z innymi skalami, informacjami, narzędziami pomiarowymi. Dodatkowo dedykowane modele sztucznej inteligencji analizują obraz wnioskując o gatunku drzewa, jego stanie zdrowia, kondycji fizycznej itp. Czyli AI zgaduje jakie to drzewo, czy zdrowe, czy się przewróci, czy odpadną mu gałęzie i jakie jest prawdopodobieństwo wszystkich powyższych. Co się da zeskanować i zinterpretować – to wszystko pomiar zbiera. Po drugie potrzebny jest człowiek – specjalista, który musi utwierdzić system w jego przekonaniach ręcznie weryfikując pozyskane dane oraz uzupełniając je o specjalistyczną wiedzę. Pojawia się też człowiek – urzędnik uzupełniający dane historyczne dla drzew, które zasłużyły na szczególną uwagę Magistratu (leczeniem, decyzjami administracyjnymi, szczególnym umiejscowieniem i/lub pełnioną rolą choćby jako pomnik przyrody czy upamiętnienie). Tu następuje procesowanie (analiza i przekształcenie wg starannie opracowanego planu) wszystkich dostępnych danych i w jego rezultacie bardzo wierne cyfrowe odwzorowanie każdego drzewa wraz z jego warunkami i procesami życiowymi (sic!). To nie obrazek – to program mający symulować życie tego drzewa (tak z grubsza tłumacząc). Teraz to już można wszystko zdalnie w każdej skali – od pojedynczego drzewa po wszystkie skatalogowane drzewa w okolicy. RE-WE-LA-CJA! GENERALNE, KOMPLEKSOWE I OGÓLNE ZARZĄDZANIE BIOMASĄ! (no czasem trzeba iść osobiście, analogowo i sprawdzić czy natura działa tak jak system przewidział). Z takich danych można wyciągać ogólne wnioski natury przestrzennej. Będą to wnioski o wpływie drzewostanu na tkankę miejską (modele statystyczne nawet oszacowują temperatury i chłodzący wpływ zieleni na otoczenie - miejskie wyspy ciepła) i podejmować decyzje o zwiększeniu, utrzymaniu lub redukcji (ale co do zasady nastawienie ma być na ochronę). Można wyciągać wnioski o fizycznych zagrożeniach ze strony drzew - kondycja zdrowotna, zrzucanie gałęzi, możliwość przewrócenia się drzewa pod wpływem pochylenia i/lub wpływów zewnętrznych --- na podstawie analizy bieżących danych i przewidywań. Można projektować przycinanie drzew pod kątem korytarzy dla ludzi i pojazdów, zarządzać widocznością na skrzyżowaniach, widocznością świateł na skrzyżowaniach i oświetlenia miejskiego. Ważna uwaga: system ma być służebny i wspierający lokalnych specjalistów (sic!) - i to jest imperatyw. Ten system nie ma nikogo zastępować, ma tylko wspierać decyzje specjalistów - ale tworzy obszerne środowisko decyzyjne. To jak zaawansowana radiologia cyfrowa w medycynie - taka ze wszystkimi zabawkami służącymi do obrazowania tego co jest w człowieku. Świetny pomysł, doskonały zbiór rozwiązań. Korzysta z zaawansowanych lecz już sprawdzonych i używanych narzędzi otwierając jednocześnie nową niszę zastosowań. Podobne systemy o odpowiednio dostosowanych funkcjonalnościach z powodzeniem stosuje się w zarządzaniu dowolnego szczebla, projektowaniu przemysłowym czy wzorniczym, inżynierii czy organizacji produkcji, logistyce i transporcie itp. Produkty informatyczne klasy ERP wspierane narzędziami AI to już niemal codzienność, a zaawansowane modele statystyczne towarzyszą nam od ponad ćwierć wieku. Jednak… każdy medal ma dwie strony i rant na dodatek… Przyszedł zatem czas na „sumę wszystkich strachów” związanych z tym roślinnym pilotażem. 1. CZAS. Musicie mieć Państwo świadomość, ze taki system ma sens jeśli działa przez długie lata, a nawet dekady. To nie jest jednorazowe zdarzenie lecz wymagający systematyczności złożony proces badawczy i analityczny. Oznacza to długoterminowe zobowiązanie do opracowywania i wprowadzania danych do systemu, długoterminowe przechowywanie danych, systematyczne wykonywanie analiz i raportów – tych „przewidujących przyszłość” i tych bieżących. Dokonanie jednorazowej tak zaawansowanej analizy tylko raz da niewiele i szkoda na to pieniędzy. To trzeba powtarzać regularnie przez wiele lat i dekad. Na konferencji padły stwierdzenia o skanowaniu co 2-3 lata („uczymy się systemu ale […] inne miasta są zachwycone). Zaś ta długoterminowość to wieloletnie zobowiązania Miasta Kołobrzeg wobec Dostawcy co niewątpliwe zmusza to szczególnie dokładnego i wnikliwego przygotowania tej współpracy. 2. CZY MOŻNA BYŁO INACZEJ? To moje prowokacyjne pytanie o sens dołączania przez Kołobrzeg do awangardy światowej w omawianej dziedzinie. Czy UM Kołobrzeg rozważał uzyskanie interesujących go informacji o drzewostanie miejskim innymi metodami? Na konferencji porównywano omawiane narzędzie do metod klasycznych, totalnie analogowych – co w moim przekonaniu jest dość daleko idącym nadużyciem. Np. Lasy Państwowe i wiele prywatnych firm związanych z produkcją drzew wykorzystuje prostsze podejście do problemu analizy masowej stosując przeloty dronów z zaawansowanym i bardzo dokładnym miernikiem laserowym (lidarem), z którego pozyskuje się mnóstwo danych geograficznych (setek milionów i miliardów punktów), które poddaje się analizie statystycznej w poszukiwaniu anomalii. Tak wykrywa się chore drzewa, ich zaburzenia rozwojowe, całe połacie zarażonych drzew (roślin) w szkółkach. To nie nowość, te rzeczy robi się od „ładnych paru lat”. Czy UM Kołobrzeg brał istnienie takich alternatyw pod uwagę? 3. CO I ZA ILE? Na spotkaniu wiele powiedziano o potencjalnych możliwościach ale na razie nie wiadomo jak zostanie skrojona kołobrzeska wersja produktu. Co z tak obszernego katalogu możliwości zostanie wykorzystane w ramach pilotażu i za jaką kwotę? Co zostanie dodane do produktu w wersji ostatecznej i za ile? Tu wraca problem możliwych dostępnych już wcześniej (od dawna) alternatyw – z których z jakiegoś powodu nie korzystano, a w sumie można byłoby skorzystać teraz gdyby się opłacało. Przedstawiciel Dostawcy wspominał o dostarczeniu w ramach pilotażu „kompletnego produktu”, do którego „jest dostęp przez komputer i internet bez dodatkowych narzędzi”. Dziennikarze wyraźnie zapytali o to czy UM Kołobrzeg będzie musiał zakupić dodatkowe urządzenia/rozwiązania – Przedstawiciel zaprzeczył. Drodzy Państwo – to stwierdzenie oznacza, że dane użytkowane i wytwarzane w ramach projektu będą przechowywane w dostępie zdalnym w chmurze czyli gdzieś na serwerze – no ale gdzie będzie ten serwer i kto będzie płacił za przechowywanie oraz dostępność tych danych? Czy UM Kołobrzeg zdaje sobie sprawę z potencjalnych kosztów utrzymania zdalnego dostępu? Bo w końcu trzeba będzie zacząć za to komuś płacić… No i tak przekornie jeszcze zapytam „na marginesie”: Jakie jeszcze produkty są kupowane przy okazji tego pilotażu? Splendor dołączenia do czołówki światowej? Blichtr innowatora? Pierwsze z prawdziwego zdarzenia kompleksowe narzędzie cyfrowe podłączane do kulejącego kołobrzeskiego Smart City? Czy w puli przewidywanych korzyści znajdują się cele wizerunkowe i polityczne? Analizę i ocenę pozostawiam Szanownym Czytelnikom 4. DANE DO PILOTAŻU. Czy Miasto Kołobrzeg udostępni do pilotażu już istniejące dane i pracę Urzędników te dane obsługujących? Dane stanowią wartość samą w sobie i są łakomym kąskiem w każdej transakcji. Systemy informatyczne oparte na modelach statystycznych i modelach AI wymagają potwierdzania, poprawiania, podnoszenia poziomu ufności uzyskiwanych wyników (zwiększania prawdopodobieństwa poprawnego działania algorytmów), a to odbywa się w oparciu o dane faktyczne – czyli nasze miejskie już skatalogowane. W dobie intensywnego rozwoju sztucznej inteligencji najbardziej wartościowym elementem zjawiska są dane do trenowania systemów. Mowa tu o niebagatelnych kwotach w zależności od wielkości projektów. Omawiany przez nas produkt „Smart Tree Inventory” w istotnej mierze opiera się o dedykowane modele AI – czym sami Twórcy się mocno (i słusznie) chwalą. Zatem w jaki sposób dane o kołobrzeskich drzewach przyczynią się wytrenowania modeli AI Dostawcy? Jaką to będzie miało wartość? Kto, komu, co i na jakich zasadach udostępni? Czy takie wartości uwzględniono w kalkulacjach przedmiotowego projektu pilotażowego? Tutaj należy też ponowić postawione powyżej pytanie o dostępność do danych, ich czytelność i ochronę – ale to już było… 5. NAJWAŻNIEJSZE! KTO BĘDZIE WŁAŚCICIELEM DANYCH WYPRACOWANYCH WE WDROŻONYM SYSTEMIE? W literaturze naukowej dot. problematyki informatyzacji miast zauważono już dość dawno, że miasta wdrażające quasi inteligentne rozwiązania (programy, aplikacje, rozwiązania sieciowe) płacą za wyniki działania tych produktów ale nie są właścicielami danych wynikających z pracy tych systemów więc nie mają prawa do korzystania z tych danych poza działaniem produktów i do innych celów. Miasto X płaci za system, oddaje swoje dane surowe, korzysta z produktu cyfrowego ale jeśli chce skorzystać z tych danych w innym systemie miejskim to … musi dopłacić… Bardzo ciekawie w tej kwestii wypowiadali się profesorowie trójmiejskich uczelni (podpowiedź dla dociekliwych). Tak więc Kołobrzeg udostępni unikalne dane przestrzenne i analityczne do pilotażu, pomoże w trenowaniu algorytmu AI, dostanie informację zwrotną --- i bardzo ciekawe w jaki sposób będzie mógł z tych danych skorzystać. Problem jest arcyważny i w wielu kwestiach „milionowy” i niezwykle delikatny. Generalną zasadą jest pozostawanie przy posiadaniu danych i przy pełnym zarządzaniu dostępem do nich oraz efektami ich wykorzystania. Zatem powtarzam pytanie: kto będzie właścicielem danych wypracowanych w omawianym pilotażu? Właściciel systemu, operator systemu czy Gmina Miasto Kołobrzeg? Kto i jakie prawa będzie miał do posiadania, wykorzystania danych oraz ich przekazywania podmiotom trzecim? Kto ile na tym zarobi? Generalnie kwestia danych oraz utrzymania do nich dostępu w długim okresie czasu wraz zachowaniem czytelności i kompatybilności z kolejnymi systemami oraz (przede wszystkim) kwestia zachowania pełni (majątkowych) praw własności i wyłączności do posiadania oraz dysponowania nimi to jest problem skwapliwie pomijany przez Panie Prezydentki oraz Przedstawiciela firmy pomimo pytań Dziennikarzy. Ja tylko nieśmiało przypomnę „zaskoczenie” polskich władz faktem, że serwer osławionego w pewnych kręgach PEGASUSA odnalazł się w Izraelu co zrodziło konkretne problemy prawne. Rozwiązania serwerowe omawianego przez nas rozwiązania raczej też nie znajdują się w Europie… Kończąc rozważania wskażę tylko bezpośrednich i pośrednich uczestników tego projektu: GREEHILL PTE. LTD. z numerem rejestracyjnym UEN 202024687R, założona 18 sierpnia 2020 r. w Singapurze, wcześniej działająca i rozwijana jako projekt badawczy od 2017 roku. Bardzo ceni sobie funkcjonowanie w Budapeszcie od 2019 i pochodzące stamtąd finansowanie. Istotne wyróżnienia międzynarodowe koncepcji działania w 2022 roku. Wspominają o 15 partnerstwach i 103 różnych projektach. Dostawca koncepcji i technologii. INSTYTUT DRZEWA SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, wpisana w KRS pod numerem 0000809306. Firma została zarejestrowana 28 października 2019 r., z siedzibą we Wrocławiu przy ul. Oboźnej 145. Cele działalności to edukacja, badania naukowe, działalność wydawnicza oraz doradcza w zakresie drzew i zieleni. Kadra aktywna naukowo, również posiadająca stopnie naukowe. Choć fajnie jest czasem pomyśleć, że Kołobrzeg może w jakiejś materii równać się z Singapurem czy Las Vegas to obawiam się o potencjały i możliwości po stronie naszej małej ojczyzny. Wszak dość niedawno ktoś już próbował do Singapuru nawiązywać i wyszło to dość nieudolnie, a nawet komicznie i w rezultacie Pani Prezydent musiała się rakiem wycofać z lekkim pąsem na twarzy. Dlatego martwię się, że kołobrzeski Magistrat sięga po rozwiązania będące „szczytem możliwości" dla jego potencjałów, umiejętności i poziomu świadomości, a nawet czymś dalece na wyrost. Magistrat w omawianej sprawie stanął na przeciw komercyjnym, innowacyjnym firmom - nastawionym na możliwie największy zarobek spółkom prawa handlowego, z których jedna mieści się w Singapurze - kraju będącym w czołówce światowej inwestycji w sztuczną inteligencję. Czy "nasi" dadzą sobie radę? Byłbym bardzo szczęśliwy gdyby ten projekt przygotowano „książkowo” i wzorcowo dla innych w całej Polsce, gdyby Kołobrzeg faktycznie stał się awangardą w tej dziedzinie. Jednak boję się, że może to być trochę jak dawanie małemu dziecku do zabawy unikatowego, złotego szwajcarskiego zegarka (tego z polską historią w tle). Pozdrawiam Szanownych Czytelników!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości