Kołobrzeski poseł PiS-u zapowiada, że jest do dyspozycji władz partii. Czy w nowym rządzie znajdzie się dla niego miejscu? Okazuje się że całkiem realna jest Bruksela.
Nie mam żadnych oczekiwań – mówi poseł Hoc – To wszystko nie ode mnie przecież zależy. Jestem do dyspozycji pani premier i pana prezesa. Zresztą, wiadomo jak to jest, chcesz rozśmieszyć Pana Boga opowiedz mu o swych planach.
Planów więc nie ma, ale są informacje pozakulisowe dzięki którym można domniemywać, że poseł Hoc może nie spędzić tej kadencji w Kołobrzegu. Warszawa? - Nic o tym nie wiem – mówi poseł pytany o ewentualne stanowisko w Ministerstwie Zdrowia. Bruksela? - To możliwe – przyznaje Czesław Hoc – Jeśli Marek Gróbarczyk, nasz europoseł zostanie powołany do rządu, ja mogę zająć jego miejsce w Parlamencie Europejskim.
Marek Gróbarczyk, były minister gospodarki morskiej, jest uznawany za najpoważniejszego kandydata na szefa Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, którego utworzenia chce PiS. Podczas ubiegłorocznych wyborów do europarlamentu Gróbarczyk zdobył mandat PiS-u z okręgu 13, a tuż za nim uplasował się Czesław Hoc. Z tej perspektywy możliwość wyjazdu do Brukseli jest dla kołobrzeskiego polityka bardzo realna. Jednak, jak podkreśla poseł, wszystko rozstrzygnie się w ciągu najbliższego czasu. - Dużej polityki się nie boję, więc wyjazdu do Brukseli czy Warszawy też nie – tłumaczy Hoc i dodaje – Oczywiście możliwe jest, że zostanę w Kołobrzegu i będę nadal działał dla lokalnej społeczności, zwłaszcza w sprawie województwa środkowopomorskiego. (iws)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze