Reklama

 

 



Czwarte klasy trafią do innych szkół? Rodzice w panice, urzędnicy uspokajają

12/01/2018 17:08

Od czwartku nie zamykają się drzwi w kołobrzeskiej „Szóstce". Rodzice uczniów klas trzecich tłumnie podpisują się pod petycją w sprawie pozostawienia dzieci w dotychczasowej placówce. Wszystko przez wniosek, w którym przedstawiono pomysł przeniesienia przyszłych klas czwartych do likwidowanych gimnazjów czyli szkół „1" i „7".



Pismo, które wpłynęło do Urzędu Miasta wystosowały Rady Pedagogiczne likwidowanych gimnazjów. Na specjalnym zebraniu poinformował o tym dyrektorów szkół, wiceprezydent Jacek Woźniak. Dyrektor SP6 Andrzej Haraj powiedział o tym rodzicom. - Uznałem, że powinni oni wiedzieć, że w ogóle takie pismo się pojawiło. Po to, aby móc w porę zareagować – mówi Haraj. Do piątku czyli w ciągu 24 godzin, pod petycją, aby zostawić przyszłych czwartoklasistów w dotychczasowej szkole, podpisali się wszyscy rodzice uczniów sześciu oddziałów klas trzecich kołobrzeskiej „Szóstki" – 140 osób. Większość z nich jest oburzona. - O tym, że miasto rozpatruje taką możliwość, dowiadujemy się tuż przed feriami zimowymi, czyli właściwie wtedy, kiedy większość osób wyjeżdża. To po prostu bezczelność, nie znajduję słów, aby opisać zachowanie urzędników – mówi nam jedna z mam.

Podobna batalia rozgrywała się podczas propozycji przeniesienia siódmoklasistów do likwidowanych gimnazjów. Wtedy jednak rodzice mieli możliwość i czas na reakcję i rozmowy z urzędnikami. Tutaj, jak twierdzą, zostali tego pozbawieni.
Całej sytuacji nie rozumie jednak wiceprezydent Jacek Woźniak. - To jakieś totalne nieporozumienie. Rzeczywiście do Urzędu Miasta wpłynął wniosek Rad Pedagogicznych byłych gimnazjów o takie rozwiązanie, czyli przeniesienie do tych szkół klas czwartych z innych podstawówek. Jednak absolutnie, nie ma żadnych decyzji w tej sprawie, nikt niczego nie rozstrzyga – tłumaczy Woźniak – Tego rodzaju rozwiązania mogą zresztą zaakceptować jedynie radni, nie Urząd Miasta, a przypomnę, że taki wariant był już kiedyś radnym przedstawiany i nie zyskał akceptacji. To decyzje które nie są ani łatwe, ani szybkie i wymagają wielu pogłębionych analiz.

Wiceprezydent prosi rodziców o „powstrzymanie emocji" i „nie dawaniu wiary informacjom, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości". - Mogę jedynie powiedzieć, że gdyby okazało się, że takie wiadomości są przekazywane przez osoby funkcyjne to byłoby to absolutnym skandalem – dodaje wiceprezydent.

Dyrektor Haraj nie ukrywa jednak, że to on powiadomił rodziców o sprawie. - Taki wniosek wpłynął do Urzędu Miasta i będzie on dalej procedowany. To są fakty. Cokolwiek by się nie działo, uważam, że rodzice powinni o tym wiedzieć, że powinni wypowiedzieć się na ten temat – wyjaśnia dyrektor.

Do sprawy wrócimy. (iws)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości