Kotwica Kołobrzeg niestety nie utrzymała się w I lidze. O losie kołobrzeskiego zespołu zadecydował piłkarski thriller, który rozegrał się w Siedlcach.
Pogoń, mimo gry w dziesiątkę, prowadziła z Wartą Poznań 1:0, ale w 84. minucie straciła gola po rzucie karnym. Remis oznaczał dla niej spadek i ratunek dla Kotwicy. Jednak w doliczonym czasie gry, w 98. minucie, sędzia podyktował rzut karny dla Pogoni, który gospodarze zamienili na bramkę dającą im upragnione utrzymanie. Ta dramatyczna końcówka oznaczała, że to Kotwica Kołobrzeg spada z ligi.
Choć fani do końca wierzyli w szczęśliwe zakończenie, emocje opadły wraz z końcowym gwizdkiem w Siedlcach. Niestety, nie tylko sportowy wynik spędza sen z powiek działaczom...
Niepewność nie znika. Przyszłość klubu wciąż stoi pod znakiem zapytania. Od miesięcy mówi się o problemach finansowych, które doprowadziły do zaległości wobec piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Już przed rundą wiosenną klub miał trudności z uzyskaniem licencji – wtedy zarządowi udało się zażegnać kryzys, podpisując ugody i spłacając część zobowiązań. Teraz sytuacja zdaje się wracać ze zdwojoną siłą.
W mediach pojawiają się doniesienia, że od początku rundy wiosennej zawodnicy nie otrzymują wynagrodzeń. Co więcej, spłaty wynikające z wcześniej zawartych porozumień także nie są realizowane. To wszystko może spowodować, że Komisja Licencyjna nie przyzna Kotwicy prawa do gry w II lidze w sezonie 2025/2026.
Spotkanie Komisji zaplanowane jest na najbliższe dni. Do tego czasu sympatycy klubu muszą uzbroić się w cierpliwość. Teraz czas na działaczy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze