Reklama

 

 



Dwieście lat dla pani Józefy!

25/02/2016 15:32

W czwartek mijała setna rocznica urodzin pani Józefy Hurkały z Robunia. Odbierała życzenia od najbliższych, od sąsiadów i oficjeli. Pytana o receptę na długowieczność, uśmiecha się i odpowiada przepraszającym tonem: - A na to, to ja nic nie poradzę.



Przeżyła wiek, a jej kondycja, świeżość wspomnień i plany są imponujące. Opowiada barwnie, ze szczegółami, jak to jako dziecko poszła do gajowego na służbę. Jak potem uczyła się szyć, co zresztą robi do tej pory. Tyle, że już nie na maszynie, a ręcznie. Bez okularów. - Mama ma swój kawałeczek ogródka mówi Andrzej Tuszyński, zięć pani Józefy. - Do tej pory sama o niego dba, dogląda. Niedawno snując plany co zasieje na wiosnę, zarządziła, że ziemię przekopie sama, bo jej zdaniem, nie robię tego dobrze.


Pani Józefa przyjechała do Robunia w sierpniu 1945r. z mężem Janem, dziećmi i mamą. Przyjechała z Czarnego Lasu niedaleko Suśca w woj. Lubelskim. Wychowała piątkę dzieci, syna i cztery córki. Ma ośmioro wnucząt i 11 prawnucząt. Jak mówią jej bliscy, całe życie ciężko pracowała. Prowadziła z mężem gospodarstwo. Przeżyli razem różne koleje losu. Wiele razy z trudem wiązali koniec z końcem. Ich najważniejszym celem było wychowanie i wykształcenie dzieci. Mąż pani Józefy zmarł w 2007 r. w wieku 95 lat. - A ja dalej żyje - mówi pani Józefa. - A dlaczego tak długo, to ja nie wiem - dodaje z uśmiechem.



Zobacz Video

{youtube}RMyLIxR5VYU{/youtube}
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości